Mam dzisiaj dla Was pomysł na bardzo prostą i niskobudżetową dekorację wielkanocnego stołu. Wiem, że wiele produktów jest dostępnych w sklepach i można z nich uzyskać bajeczny efekt.
Mam z tym zawsze problem bo dużo rzeczy mi się podoba, a nie wszystkie są na tyle uniwersalne żeby wykorzystać je na co dzień. I co zrobić potem z tymi wszystkimi dekoracjami. A co sezon w sklepach pojawiają się kolejne piękne akcesoria i króluje inny modny kolor.
Moim rozwiązaniem jest neutralna baza i małe akcenty. W wielu aranżacjach pojawiają się te same talerze i sztućce. Zmieniam obrączki na serwetki, serwetki czy dokładam inne kwiatowe dekoracje.
Dzisiaj na stole znajdziecie obrączki w kształcie zajączków oraz narcyzy w koronie.
Do zrobienia obrączek potrzebne będą papierowa taśma z drutem oraz nożyczki.
Odcinamy kilka długości taśmy. Wszystkie kawałki skręcamy ze sobą.
Następnie zginamy w obręcz.
Z taśmy odcinamy dwa kawałki, wyginamy w kształt zajęczych uszu.
Końce oplatamy wokół obręczy i gotowe.
Wystarczy przełożyć serwetkę i położyć całość na talerzu. Kwiatowa dekoracja powstała natomiast z gotowych podpędzonych cebul narcyzów.
Cebule wyciągamy z plastikowej doniczki i umieszczamy w ceramicznej, wypełnionej ziemią. Następnie splatamy ze sobą kilka cienkich gałązek np brzozy. Robimy dwie takie plecionki. Gotowe plecionki kładziemy na krzyż i na górze łączymy drucikiem.
Następnie końce umieszczany w doniczce z narcyzami. Ziemię w doniczce przykrywamy sztucznym mchem i jajeczkami. Nic więcej nie potrzeba do wielkanocnej dekoracji.
Jakiś czas temu moje serce skradły filcowe zwierzątka. Były więc walentynkowe myszki to na Wielkanoc musiał pojawić się zajączek.
Dodatkowo zając przebrał się za ogrodnika co wpisuje się w obecną porę roku. Wszyscy są już spragnieni wiosny więc domowe wysiewy i kolorowe bratki bombardują mnie niemalże z każdego miejsca w Internecie. To sprawiło, że zając dostał marchewki, koszyk i strój godny prac ogrodowych. Oczywiście piszę to pół żartem pół serio, ale właśnie budząca się przyroda po zimie bardzo kojarzy mi się z zajęciami w ogrodzie.
To teraz czas na instrukcję.
Potrzebne będą wełna czesankową, igła do filcowania, drucik kreatywny, cienki drucik, nożyczki, gąbka, ewentualnie akcesoria do zrobienia stroju.
Z drucika kreatywnego odcinamy około jednej trzeciej. Dłuższy kawałek wyginamy i przymocowujemy do niego odciętą wcześniej część tak jak widać to na zdjęciu.
Odrywamy kawałek wełny i oplatamy ją wokół drucika. Igłą do filcowania ugniatamy wełnę.
Stopniowo dodajemy wełnę, tak by nadać objętość na poszczególnych elementach zwierzątka.
Formujemy głowę i za pomocą wbijania igły dołączamy ją do tułowia.
Z kolejnych kawałków wełny formujemy uszy. W środku umieszczamy jaśniejszą wełnę.
Również z jasnej wełny robimy kółeczko na brzuszek oraz kulkujemy ogonek.
Z różowej wełny robimy nosek. Wykorzystując czarną wełnę robimy oczy.
Jeżeli chcemy można dokleić pyszczek z czarnej nitki. Zając jest gotowy. Można go zostawić w takiej formie lub dodać mu strój.
Ubranko ogrodnika powstało ze skrawków filcu i bawełnianego materiału. Marchewki to kawałki pomarańczowej wełny, sfilcowane igłą. Koszyczek kupiłam w dziale z kreatywnymi rzeczami w sklepie Tedi.
Moją dzisiejszą inspiracją są zające z konta @mojdommojemiejsce. Nie są tak duże i okazałe bo metraż mam nieco inny, ale równie ładnie mogą zdobić nasze wnętrza.
Jeżeli macie ochotę zrobić podobne ozdoby zajrzyjcie sobie na konto Kasi, albo przeczytajcie instrukcję poniżej. Mówię Wam czasem warto się inspirować:)
Do zrobienia zajączków potrzebne będą plastikowe lub styropianowe jajka, drut florystyczny, papierowa taśma, chusteczki, farba, soda oczyszczona, gorący klej.
Drut wyginamy w łuk. oklejamy go papierową taśmą.
Gorącym klejem, przyczepiamy uszy do jajka. Jeżeli macie jajka styropianowe to wystarczy wbić drut w styropian i ewentualnie dla wzmocnienia użyć kleju w płynie, ale nie na gorąco bo może rozpuścić styropian.
Całość malujemy farbą i na jeszcze mokrą farbę nakładamy chusteczki. Zostawiamy do wyschnięcia. Taka warstwa nie tylko zasłoni barwę jajka czy taśmy, ale również nada dodatkowej tekstury.
Następnie mieszamy sodę oczyszczoną z farbą i nakładamy na zająca.
Czekamy aż wyschnie i dekoracja gotowa.
Tak jak pisałam w zeszłym tygodniu dzisiaj pokażę Wam jak zrobić większą kwiatową dekorację gdy kupiliśmy podpędzone cebule.
Na zdjęciach tego nie widać, ale wczoraj pojawiły się pierwsze kwiaty. Uff… Już myślałam, że nic z tego nie będzie bo bardzo długo kazały na siebie czekać. Są i musicie mi uwierzyć na słowo albo zajrzeć na Instagram o tu.
Do zrobienia dekoracji potrzebne będą doniczka, cebulki roślin (u mnie krokusy), ziemia, łopatka (u mnie łyżka). Jeżeli otwór w doniczce jest duży można go przysłonić kamyczkiem. Dzięki temu przy podlewaniu nie będzie wypływać ziemia razem z wodą. Z doniczki wyciągamy cebule.
Staramy się delikatnie rozdzielić cebule. Przez delikatnie mam na myśli tak żeby nie oderwać liści, ale trzeba włożyć trochę siły żeby oddzielić zrośnięte korzenie.
Następnie wsypujemy ziemię na dno docelowej doniczki.
Umieszczamy cebule i przykrywamy ziemią.
Lekko dociskamy ziemię i podlewamy. Jako dekorację możemy dołożyć wianek z gałązek.
Każda pora roku rządzi się swoimi prawami. Ani nie mamy na to wpływu ani nic z tym nie zrobimy. Możemy tak jak my to lubimy, ponarzekać. To dzisiaj ja również chciałabym pomarudzić. Gdzie jest Słońce? Wiem, że jeszcze trochę musimy na wiosnę poczekać i wysokie temperatury w lutym to dla przyrody nic dobrego.
Jak zaglądam na prognozy (już sprawdzam kilka w nadziei, że któraś będzie bardziej optymistyczna) to mi się odechciewa. W celu poprawy nastroju zaprosiłam wiosnę do domu. Teraz może być ciężko dostać cebulki kwiatów kwitnących wiosna, ale w sklepach już są podpędzone rośliny i spokojnie można z nich korzystać.
Do zrobienia dekoracji potrzebne będą podstawki do jajek, trochę ziemi, cebulki lub podpędzone cebulki, gałązki, kilka piórek.
Do podstawek wsypujemy ziemię, tak do połowy wysokości. Umieszczamy cebulkę i przykrywamy ziemią. Podlewamy i czekamy aż zaczną pojawiać się listki. Jeżeli, kupicie podpędzone cebulki szafirków, przebiśniegów lub krokusów to postępujecie podobnie pamiętając tylko żeby przykryć korzenie. Jeżeli nie wiecie jak to zrobić to w przyszłym tygodniu pojawi się taki wpis.
Gdy pojawią się liście z gałązek robimy mały wianuszek i nakładamy go na brzeg podstawki. W trakcie wzrostu roślin dokładamy piórka. Gotowe. Taka dekoracja może być też wykorzystana na Wielkanocnym stole.
Miły Gościu na naszym blogu używamy ciasteczek. Goszcząc u nas zgadzasz się na to!