miliGoście - serdecznie na co dzień

29.10

Mama szyje – śliniaczki!

szycie_kolorowe_05

Franuś jest na takim etapie, że leci mu ślinka z buzi jak z kranu. Dobrodusznie i z wyprzedzeniem informuje nas, że niedługo skończy się sielanka a zacznie nieprzerwany krzyk za sprawą wyrzynających się ząbków.

Przejdźmy jednak do rzeczy. Wybrałam się ostatnio do sklepu po komplet nowych sliniaczków. Biorąc jedną z paczek, nagle oświeciło mnie, że uszycie ich musi być banalnie proste a w dodatku nie wymaga żadnych dodatkowych wydatków, gdyż wszystkie potrzebne artykuły już posiadam. To ważne bo często jak sobie coś umyślę i zacznę gromadzić półproduktu…u la la jaka kwota wychodzi. Ile ja bym gotowych rzeczy kupiła. Oczywiście nie o to chodzi. Zrobienie czegoś samemu daje ogromną satysfakcję. W każdym razie… straszne mam dziś skłonności do dygresji – to po mamie. Jak moja mama zacznie coś opowiadać to historia rozgałęzia się i zbacza na tyle różnych wątków, że nawet najbardziej cierpliwy słuchacz czuje, że nie podoła:)

szycie_kolorowe_07

Jeszcze raz. Odłożyłam zatem wybrane śliniaki i wróciłam do domu z niczym.

Wybrałam jeden z ulubionych materiałów – żółty w żołędzie. Idealny na jesień. Wykroiłam z niego dość duży trójkąt. Na drugą stronę apaszki chciałam wziąć coś miękkiego i chłonnego. Kojarzycie takie małe, białe ręczniczki w dziale dziecięcym w Ikea? Jeden z takich ręczniczków zafarbowałam na żółto barwnikiem do tkanin. Nie, nie barwnika też nie kupiłam. Jako chomik posiadam wiele takich rzeczy w domu – przecież nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. Wy oczywiście możecie wybrać dowolny materiał,  t-shirt albo stary ręcznik.

apaszka_baby

Z ręczniczka również wycięłam trójkąt i oba zszyłam ze sobą, pamiętając oczywiście aby pozostawić małą dziurkę na wywrócenie na prawą stronę. Zaszyłam otwór i na rogach przypięłam zatrzaski (napy). Jeśli nie mamy sprzętu do napów, możemy kupić takie do wszycia albo zwykłe rzepy. Można też uszyć apaszkę wiązaną z tyłu. Wybór należy do Was. Moje śliniaczki już gotowe. Uszycie jednego nie zajęło mi więcej niż 10 minut a przypominam, że nie jestem zbyt biegła w sztuce szycia na maszynie. Muszę przyznać, że są bardzo praktyczne i w dodatku fajniejsze niż większość sklepowych. Poza oczywistym zastosowaniem, mogą służyć jako szaliczki osłaniające szyjkę dziecka. Polecam!

Gosia

27.10

Nietoperzowe pudełko

swiece_strach_01

Poprzedni wpis wprowadził nas w Halloweenowy nastrój. Teraz przyszła pora na przygotowanie odpowiedniego opakowania na słodkości.


Możemy takim upominkiem obdarować gości (jestem wielką fanką małych prezencików, które czekają obok talerza na stole) lub tak jak ja to zrobiłam wszamać wszystkie cukierki zanim ktoś zobaczy;)
PhotoGrid_1445614340820
Do zrobienia nietoperzowego pudelka potrzebujemy jakiegoś zamykanego opakowania, czarnego kawałka sztywnego kartonu, nożyczek, czarnej farby i taśmy klejące.
PhotoGrid_1445614422384
Pudełko malujemy na czarno. Z kartonu wycinamy skrzydła i głowę nietoperza. Następnie przyklejamy poszczególne elementy do pudelka, wykorzystując do tego taśmę. Na koniec, pozostaje napełnić opakowanie słodyczami.

Marta

 

21.10

Creepy eyes – straszne oczy

PhotoGrid_1445360189658

Pogoda za oknem średnia więc trzeba sobie poprawić nieco humor. W związku z tym dzisiaj, trochę śmieszny, trochę straszny pomysł na Halloween. Wykonanie „przerażających oczu” nie jest ani skomplikowane ani drogie. Efekt będzie murowany i nastrój grozy pojawi się od razu nawet przy zwykłym spotkaniu towarzyskim. Taki dodatek na pewno przyda się też przy organizacji imprezy Halloweenowej dla najmłodszych. W towarzystwie strasznych oczu, na zdjęciach występuje również przepyszna dyniowa latte, którą odkryłam w tym roku i którą polecam wszystkim miłośnikom dyni lub tym, którzy jeszcze się w dyni nie rozsmakowali.
A o to przepis na latte.

Składniki (na 2 porcje):
4 łyżki puree z upieczonej dni
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki cukru (lub więcej jeżeli ktoś jest miłośnikiem słodyczy)
2 szklanki mleka
1 szklanka mocnej kawy
Opcjonalnie pół łyżeczki ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:
Dyniowe puree miksujemy z cynamonem, cukrem i ekstraktem, następnie dodajemy pół szklanki ciepłego mleka i ponownie miksujemy. Całość dzielimy po połowie do dwóch szklanek. Następnie pozostałe mleko spieniamy. W zależności jakim sprzętem dysponujemy możemy skorzystać z urządzenia do spieniania mleka lub np. z siły własnych rąk. Wystarczy ciepłe mleko przelać do słoika, zakręcić i wstrząsać. Może efekt nie będzie taki sam jak z maszynki, ale też będzie dobrze (ja ostatnio swoje ciepłe mleko spieniałam w małym malakserze i też dało radę). Spienione mleko wlewamy po ściance szklanki nad dyniowe puree. Następnie tą samą czynność powtarzamy z zaparzoną kawą. Jeżeli wystarczy nam cierpliwości to powinniśmy uzyskać efekt rozwarstwienia. Smacznego!

A teraz instrukcja jak zrobić straszne gałki oczne. Naprawdę jest to banalnie proste.
PhotoGrid_1445361369866
Potrzebujemy piłeczek pingpongowych, flamastrów lub farb (mogą być plakatowe), słomek i pistoletu z gorącym klejem.
PhotoGrid_1445363719209
Na piłeczce czarnym flamastrem malujemy źrenicę, następnie przy pomocy niebieskiego ( lub dowolnie wybranego) flamastra malujemy tęczówkę. Następnie używając czerwonego flamastra lub tak jak ja czerwonej farby, malujemy popękane naczynka.
PhotoGrid_1445363965789
Na koniec przyklejamy piłeczkę do słomki. Proszę bardzo upiorny dodatek do imprezy Halloweenowej gotowy.

Marta

15.10

Szybki wianek na jesień

PhotoGrid_1444839556675

Dziś na blogu pomysł na szybki i łatwy w wykonaniu jesienny wianek na stół. Wystarczy zajrzeć do ogrodu, trochę rozejrzeć się po okolicy wracając z pracy lub wybrać na spacer. Nie oszukujmy się taki wianek nie będzie cieszył oczu przez długi czas bo stosujemy „żywy” materiał, ale na kilka dni, zanim dom ozdobimy halloweenowymi dekoracjami, wystarczy;)

PhotoGrid_1444839070198

Do zrobienia stroika potrzebujemy wiklinowego wianka, kilku zielonych gałązek (u mnie to żywotnik), sztucznego mchu, kilku gałązek z ozdobnymi owocami (wykorzystałam ognika, ale świetnie się też nada głóg, ze swoimi karminowymi owocami) oraz cienkiego druciku.
PhotoGrid_1444839155562
PhotoGrid_1444839231148
Dookoła wianka, korzystając z drucika przymocowujemy zielone gałązki i sztuczny mech. Następnie przymocowałam gałązki z owocami. To tyle. Praca zajmuje 15 minut więc jest to pomysł w sam raz dla zabieganych.

Marta

7.10

W barwach jesieni

PhotoGrid_1443541143379

Mimo, że dni są coraz krótsze i temperatura spada, to jesienne kolory oraz słońce (dzisiaj u mnie pięknie świeci) sprawiają, że jeszcze nie dopadła mnie chandra (choć po tym jak wczoraj zmarzłam, przemknęła mi myśl żeby zapaść w zimowy sen).
PhotoGrid_1443541025500
Dodatkowo pięknie przebarwione liście zainspirowały mnie do zrobienia jesiennego bieżnika. Najpierw musiałam obmyślić technologię, a potem przetestować czy to, co w mojej głowie wydaje się świetne, w realu też się sprawdzi.
PhotoGrid_1443540950714
Po kilku próbach dopracowałam metodę i zabrałam się do pracy. Tak mi się spodobał efekt, że produkcję materiałów z własnym liściowym wzorem rozszerzyłam, ale o tym przy innej okazji.
PhotoGrid_1443539750245
Do zrobienia bieżnika potrzebujemy liści (ja wykorzystałam z jarzębiny), farb do tkanin (można tez użyć farb akrylowych, ale do tkanin moim zdaniem są lepsze) oraz kawałka materiału (użyłam materiału, który został mi gdy robiłam bieżnik z królikiem, na święta wielkanocne).
PhotoGrid_1443539857107
PhotoGrid_1443539922480
Liście malujemy farbą z jednej strony (należy dobrze pokryć powierzchnię, w miarę równo, niezbyt grubą warstwą) i przykładamy do materiału. Po kilku próbach odkryłam, że najlepszy efekt wychodzi gdy taki liść przykryjemy kawałkiem kartki i przejedziemy kilka razy wałkiem malarskim. Uzyskamy wtedy ładnie odbity wzór. Po wyschnięciu farby prasujemy materiał przez ściereczkę. Gotowe! Prosty sposób na jesienną dekorację.

Marta
P.S. Z takiej tkaniny, ze wzorem w liście można uszyć nie tylko bieżnik, ale również poszewki na poduszki, serwetki czy zasłony.