miliGoście - serdecznie na co dzień

30.10

Dynie ozdobne

DSC_0118

Odkąd dynia zagościła na dobre w polskiej kuchni, nie wyobrażam sobie jesieni bez niej. Lubię wykorzystywać ją do dekoracji wnętrz, nie mówiąc już o testowaniu jej walorów smakowych- zupa dyniowa to kwintesencja jesieni.
DSC_0195
Dynię możemy użyć na wiele sposobów o czym mogliście przekonać się nie raz na blogu (dyniowy wpis jest dostępny tutu).
DSC_0050
DSC_0156
W związku z tym, że niebawem część osób będzie świętować Halloween, w tym roku nie mogłam się oprzeć pokusie robienia dyniowych lampionów. To chyba najpopularniejsze wykorzystanie tego warzywa.
DSC_0205
Dodatkowo przy ozdabianiu jesiennego stołu wykorzystałam wyschnięte dynie ozdobne z poprzednich lat. Dawno straciły swój urok, ale po małym podrasowaniu znowu zachwycają. Zapewne chcecie wiedzieć jak to zrobić więc przejdę do rzeczy.
DSC_0025
Do zrobienia lampionu potrzebujecie dyni, noża oraz jakieś łyżki do wyciągnięcia pestek.
DSC_0026
Najpierw odcinamy górną część dyni.
DSC_0027
Łyżką wyciągamy część miąższu oraz pestki.
DSC_0028DSC_0030
Następnie nożem wycinamy oczy, nos i usta. Na koniec, wkładamy podgrzewacz (tealight) do środka i gotowe.
DSC_0106
Natomiast do zrobienia kolorowych dyń przydadzą się dynie (najlepiej żeby były wyschnięte, ale jak macie nadmiar świeżych to myślę, że też się nadadzą), oraz farby.
DSC_0107
Najpierw wszystkie dynie malujemy białą farbą akrylową.
DSC_0004DSC_0003
Następnie pokrywamy je kolorowymi farbami. Na koniec dynie możemy polakierować bezbarwnym lakierem. Gotowe.

Marta

25.10

Na serwetki

DSC_0084

DSC_0098

Kolejny wpis z cyklu jesienne przyjęcie. Dziś czas na obręcze na serwetki.
DSC_0085DSC_0043
Motyw piórka chciałam wykorzystać jako wzór na materiale, ale z przyczyn technicznych pomysł nie wypalił. Mimo początkowego niepowodzenia udało się użyć piórek w inny sposób. I tak powstały obrączki na serwetki.
DSC_0005
Do ich zrobienia potrzebujemy papierowej tulejki (wykorzystałam pozostałości z robienia świeczników, wpis znajdziecie tu), gipsu, foremki w kształcie piórek, farb i kleju. Najpierw robimy piórka.
DSC_0014DSC_0020
Gips mieszamy z wodą tak żeby uzyskać konsystencje gęstego ciasta naleśnikowego. Masą wypełniamy foremkę. Czekamy aż wyschnie. Po wyciągnięciu z formy, gipsowe piórka w miarę potrzeby szlifujemy.
DSC_0022
Następnie malujemy na wybrany kolor (u mnie złoty).
DSC_0110DSC_0111
Papierowe tulejki docinamy do odpowiedniej dla nas szerokości. Malujemy farbami i po wyschnięciu, wykorzystując klej np. typu kropelka, przyklejamy piórka do obręczy.
DSC_0007
I gotowe. Wystarczy wybrać serwetki i można nakrywać do stołu.

Marta

18.10

Frędzle

DSC_0008

DSC_0146

Papierowe frędzelki zachwycają mnie od jakiegoś czasu. Szukałam tylko pretekstu, żeby je zrobić.
DSC_0032DSC_0132
Jesienne przyjęcie było dobrą okazją do przetestowania pomysłu. W wielu miejscach frędzle były zrobione z gładkiej bibuły. I początkowo ja również tego materiału chciałam użyć. Sprawdzając swoje domowe zasoby nie znalazłam wystarczającej ilości gładkiej bibuły za to zostały mi rulony krepiny.
DSC_0051
W zależności jak będziemy ją ciąć możemy uzyskać bardziej sztywne lub takie luźniejsze. Mi chyba bardziej podobają się te sztywniejsze. Nie skończyło się tylko na papierowych frędzelkach. W ruch poszły, muliny, kordonki i sznureczki. Pozbierałam różne resztki i zrobiłam z nich ozdoby wazoników. To teraz czas na instrukcje jak to wszystko zrobić.
DSC_01
Najpierw frędzle papierowe. Do ich zrobienia potrzebujemy krepiny, nożyczek i sznurka.
DSC_0040
Z krepiny wycinamy prostokąty o wymiarach 35 na 20 cm.
DSC_0044
Trzy prostokąty nakładamy na siebie (mogą być tego samego koloru lub innych) i składamy na pół wzdłuż krótszego boku. Odmierzamy mniej więcej 1,5 cm od grzbietu zagięcia i do tego miejsca nacinamy krepinę. Nacięcia nie powinny być za grube. U mnie było to nie więcej niż 1 cm.
DSC_0046
Następnie rozkładamy prostokąty i zaczynamy je zwijać od jednego z dłuższych boków.
DSC_0048DSC_0049
Po zwinięciu całości, zaginamy otrzymany rulonik.
DSC_0050
Wykorzystując sznurek obwiązujemy miejsce zagięcia. Warto jest zachować otwór, który pozwoli na przeciągnięcie wstążki. Po zrobieniu kilku frędzli możemy połączyć je w girlandę. Teraz czas na sznurkowe frędzle.
DSC_0098
Do ich zrobienia potrzeba cienkich sznureczków typu kordonek oraz nożyczek.
DSC_0100
Sznurek nakręcamy na palce tak jak widzicie to na zdjęciu.
DSC_0101
Gdy warstwa sznurka jest dość gruba, delikatnie ściągamy go z palców i z jednej strony obwiązujemy.
DSC_0102DSC_0103
Z drugiej strony przecinamy pętelkę uzyskując w ten sposób frędzelek.
DSC_0017DSC_0014
Frędzelki w połączeniu z koralikami tworzą fajna dekorację. Można je wykorzystać w wielu mieszkaniowych aranżacjach. Kolejna już mi chodzi po głowie.

Marta

11.10

Gipsowe świeczniki

DSC_0114

Tak jak obiecałam w ostatnim wpisie, mam dla Was instrukcję jak zrobić jeden z elementów jesiennego przyjęcia. Dzisiaj robimy gipsowe świeczniki.
DSC_0191
Pomysł na nie zaprzątał moją uwagę najbardziej. Przede wszystkim chciałam zrobić coś co nie wymagałoby kupowania miliona rzeczy. Jak już Wam pisałam, staram się wykorzystywać to co mam w domu.
DSC_0087
Po części wiąże się to z chęcią ograniczenia posiadanych rzeczy no i kosztów, a częściowo ćwiczenia kreatywnego rozwiązywania problemów. To teraz instrukcja.
DSC_0001
Do zrobienia świeczników potrzeba gipsu, pojemnika w którym rozrobimy masę, papierowych tulejek (np.z rolki po foli spożywczej czy ręcznikach papierowych), silikonowych foremek.
DSC_0004
Wysokość papierowych tulejek dopasowujemy do wysokości silikonowej formy.
DSC_0008
Gips rozrabiamy z wodą. Najlepiej żeby masa miała konsystencje gęstego ciasta naleśnikowego.
DSC_0010
Na dno sylikonowej formy wylewamy trochę masy gipsowej i zanurzamy tulejkę. Chwilę czekamy aż masa gipsowa stężeje.
DSC_0015
Następnie uzupełniamy masą resztę foremki.
DSC_0017DSC_0022
Gdy całość wyschnie, powierzchnię wygładzamy za pomocą papieru ściernego, a następnie malujemy. Ja postawiłam na złoty kolor i wielobarwne świeczki. A Wy możecie stworzyć projekty jakie tylko przyjdą Wam do głowy.

Marta

4.10

Jesienne przyjęcie

DSC_0061

Od jakiegoś czasu, w głowie kiełkował mi pomysł na zrobienie dużego projektu, składającego się z wielu elementów. Naoglądałam się rożnych pomysłów, zabrałam w głowie milion inspiracji i nie mogłam się zdecydować ani który styl wybrać ani na jakie kolory postawić.
DSC_0004
Pierwotnie chciałam zrobić wpis z letnią dekoracją stołu, która umili długie ciepłe wieczory, ale z tego całego myślenia to zastała mnie jesień. I chyba na dobre mi to wyszło bo wątpliwości same się rozwiały. Musiałam się tylko pilnować żeby nie przesadzić z ilością wydanych pieniędzy.
DSC_0086DSC_0128
Zapomniałam napisać na wstępie, że ostatnio mam swój wewnętrzny ogranicznik i staram się robić coś z niczego, minimalizując zakupy. Wykorzystuje zasoby, które mam i próbuje wymyślić rozwiązania pasujące do mojej wizji. A w tym wypadku chciałam żeby dekoracja była w stylu boho z intensywnymi kolorami.
DSC_0133DSC_0077
Oczami wyobraźni widziałam wiele złota, frędzli i kwiatów oraz kolorowego szkła. Marzyły mi się mosiężne tace i zdobione świeczniki. Tylko pojawił się problem. Potrzebne byłyby na to fundusze, a co ważniejsze nie wiem czy potem korzystałabym z tych rzeczy.
DSC_0031DSC_0002
Tak więc żeby nie marnować pieniędzy oraz nie zagracać wnętrz, powstała dekoracja z tego co miałam w domu. I muszę przyznać, że mimo tego, że niezupełnie zrealizowałam swoją wizje jestem bardzo zadowolona z efektu. W kolejnych wpisach pokaże Wam jak zrobić poszczególne elementy, a dzisiaj możecie zobaczyć całość i zainspirować się.
DSC_0010DSC_0034
W dekoracji pojawiły się papierowe i włóczkowe frędzle, złote świeczniki, bukiety kolorowych kwiatów. Są też dynie, których nie mogło zabraknąć w trakcie jesiennego przyjęcia. Na szczegóły jak zrobić to wszystko musicie poczekać do następnych wpisów, a tym czasem cieszcie oczy.

Marta