miliGoście - serdecznie na co dzień

8.09

Skleroza nie boli, a szkoda!

PhotoGrid_1441131032749

Jakiś czas temu byłam na Targach Raczy Ładnych (polecam jak ktoś nie był) gdzie podziwiałam nietuzinkowe pomysły różnych projektantów. Na jednym ze stoisk, mój wzrok wypatrzył ceramikę ozdobioną czarnymi rysuneczkami. Pomyślałam wtedy, że to będzie świetny pomysł na prezent dla mojej przyjaciółki zwłaszcza, że wśród kubeczków był jeden ozdobiony rysunkiem gór, a ona (podobnie jak jej mąż) jest miłośniczką gór oraz miejsc gdzie turyści rzadziej zaglądają. I wszystko byłoby pięknie gdybym jeszcze zapamiętała jak to stoisko się nazywa. Jak przyszedł czas kiedy chciałam prezent kupić, nijak nie mogłam sobie przypomnieć jaka to była nazwa.
PhotoGrid_1441044244171
Dlatego wykombinowałam, że sama zrobię taki kubeczek. Zakupiłam ceramiczny kubek w IKEA oraz magiczny pisak, którym można malować po szkle, ceramice i tkaninach (do kupienia m. in. w paper concept). Najpierw wzór naszkicowałam miękkim ołówkiem. Wiedziałam, że na oryginalnym kubku był jakiś napis (oczywiście za nic w świecie nie mogłam sobie przypomnieć jaki) i narysowane góry, które wyglądały trochę jak te malowane przez dzieci w przedszkolu.
PhotoGrid_1441044575866
Następnie naszkicowany wzór poprawiłam pisakiem i kubek wstawiłam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Kubek siedział w tej temperaturze przez 30 minut, a potem jeszcze przez całą noc aż piekarnik wystygł. I tak powstał urodzinowy prezent.


PhotoGrid_1441131294689
Jednak to nie koniec kubkowej historii. Gdy przyszedł czas wręczenie prezentu okazało się, że nie tylko ja wpadłam na to, że kubek z górami będzie idealnym prezentem dla Martyny i oryginalny kubek (ten, co nie pamiętałam gdzie go można kupić) dostała również od Ewy i Tomka. Śmiechu było dużo, ale jak widać „wielkie umysły myślą podobnie” więc nic dziwnego, że wpadliśmy na ten sam pomysł. No i dzięki temu wiem już jak nazywa się firma. Jakby ktoś chciał kupić pięknie ozdobione rysunkami zwierzątek lub gór, kubeczki czy talerzyki, to polecam „for rest design”. Na pewno rysunki są trwalsze niż ten malowany prze ze mnie w domu (pomimo utwardzania w piekarniku, kubka nie można myć w zmywarce bo wzór się ściera) .

Marta
P.S. Jeszcze raz najlepsze życzenia dla Martyny i serdeczne pozdrowienia dla Ewy i Tomka.

4.09

Każde dziecko chce mieć swój domek

namiot_18

Dzieci mają to do siebie, że uwielbiają wszelkiego rodzaju kryjówki. Co jakiś czas budujemy w pokoju Julka jakiś domek. Zazwyczaj powstaje on z krzeseł, prześcieradeł i kocy. Rzadziej przerabiamy stare kartony. Tym razem zrobiliśmy coś trwalszego.

namiot_sklejak

W piwnicy znalazło się kilka drewnianych tyczek, resztę dokupiliśmy w Castoramie. Wszystkie równo przycieliśmy – widok mamy z piłą w ręku był dla Julka szokiem. Nasza rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

- ne, ne, mama, tata – mówi Julek, wskazując palcem na piłę
– Juluś, mama też potrafi piłować
– tata
– mama

W końcu ustąpił i chyba mu zaimponowałam:)

namiot_sklejak3
Tyczki połączyłam plastikowymi paskami zaciskowymi i obwiązałam sznurem. Do przykrycia użyłam starych prześcieradeł, które docieła i obszyła mi krawcowa a następnie doczepiła troczki.

namiot_10

Nie żebym sama nie mogła tego zrobić ale moja maszyna do szycia ostatnio nie chce ze mną współpracować a ja też nie mam do niej cierpliwości.

namiot_07

Na wejściu zawiesiliśmy zasłonki w gwiazdy a w środku położyliśmy kocyk i dużo kolorowych poduszek.

namiot_03

Jak widzicie na zdjęciach Julek także brał czynny udział w budowie.

namiot_sklejak2

Oczywiście tego typu namioty można bez problemu kupić w internecie ale zrobienie ich samemu jest dziecinnie proste. Poza tym daje dziecku dużo frajdy i jest to świetna okazja na wspólne spędzenie czasu.

namiot_17

Teraz każdego wieczoru przed pójściem spać wchodzimy do namiotu, zapalamy lampkę i czytamy książeczki. O dziwo, nawet Franciszek został razu pewnego zaproszony na małe przyjęcie:) Polecam wszystkim gorąco!

Gosia i Julek :)

Post został zamieszczony 4.09.2015 / gosia&marta 1 komentarz
31.08

Czas wrócić do szkoły

PhotoGrid_1440859785111

Jutro zaczyna się nowy rok szkolny. W związku z tym dzisiaj na blogu pomysł dedykowany specjalnie uczniom. Zarówno tym, którzy dopiero zaczynają swoja przygodę ze szkołą jak i tym zaprawionym w bojach.
Organizer na biurko, pomieści wszystkie potrzebne kredki, długopisy, gumki, temperówki i inne niezbędne (lub całkowicie zbędne, zdaniem rodziców) rzeczy. Jego największą zaleta jest to, że robimy go sami więc rozmiar możemy dostosować do indywidualnych potrzeb no i uskuteczniamy domowy recykling.

PhotoGrid_1440866741617
Potrzebujemy różnej wielkości rolek np. po folii spożywczej czy taśmie klejącej, kawałka tektury, farb akrylowych lub w sprayu i pistoletu z klejem na gorąco. Dodatkowo możemy wykorzystać ozdobne taśmy klejące lub serwetki do ozdobienia organizera.

Rolki (jeżeli jest taka potrzeba wcześniej przycinamy) malujemy farbami. Podobnie postępujemy z tekturą. Po wychynięciu rolek (i ewentualnym ozdobieniu) przyklejamy je, używając gorącego kleju, do tektury.
PhotoGrid_1440866829339
Warto zacząć przyklejanie od elementów, które będą niższe i dopiero za nimi przyklejać te, w których pomieszczą się kredki i długopisy. Ułatwi to korzystanie z przybornika. I tyle, to takie proste. W krótkim czasie mamy organizer na biurko, który można w łatwy sposób zrobić, nie wychodząc z domu.

Marta

P.S. Pomysł sprawdzi się również na biurkach dorosłych:)

26.08

Rośliny dla opornych:)

PhotoGrid_1440440507517

Nie oszukujmy się, ręki do kwiatów to ja nie mam. Po prostu, przerasta mnie tak prosta czynność jak podlewanie. Rośliny przechodzą u mnie prawdziwą „szkołę życia” gdzie mogą przetrwać tylko najsilniejsi. Przez lata przetestowałam wiele gatunków, zarówno domowych jak i balkonowych. I tak z roślin marto-odpornych najlepiej sprawdzają się wszelkiego rodzaju kaktusy i sukulenty oraz inne rośliny o mięsistych liściach. Wyjątek stanowi „pancerna” paprotka, która odradza się jak feniks z popiołów.
Po tym wstępie zapewne nie dziwi Was dzisiejszy wpis i dobór roślin. Myśl o czerwonych glinianych doniczkach malowanych w szare i białe wzory narodziła się już dawno temu, musiałam tylko wyszukać i pozbierać potrzebne elementy.
PhotoGrid_1440440929184
Doniczki kupiłam w IKEA, kamyczki przywiozłam z Chorwacji dokupiłam kwiatki i pozostało tylko zabrać się do pracy.

Na doniczkach narysowałam najpierw wzór.
PhotoGrid_1440441015589
PhotoGrid_1440441102860
Następnie określone miejsca pokryłam farbą akrylową (zapewne nie jest to najtrwalsze rozwiązanie, ale może to lepiej bo jak mi się znudzi stylizacja będzie łatwiej wszystko przerobić). Na koniec zostało posadzenie roślin i ułożenie kamyczków.

Marta
P.S. W takich doniczkach równie pięknie będą się prezentowały zioła

20.08

Fascynator

PhotoGrid_1439841183985

Od jakiegoś czasu wśród moich znajomych jest ślubny boom (co zrobić, taki wiek). Trzeba się cieszyć bo to jest miła okazja do świętowania. Czasem jednak może pojawić się problem. Bo jak są dwa wesela w roku i do tego w odstępach czasu to super, ale jak rekordzistki maja osiem takich imprez i to tydzień po tygodniu?
PhotoGrid_1439841103187
PhotoGrid_1439840817457
Ciężko jest mieć na każde takie wydarzenie inną kreacje, a też chyba nie wypada za każdym razem przychodzić w tym samym. Moim patentem w takich sytuacjach są dodatki. Tym razem wymyślałam sobie, że kupię stroik na włosy zwany też fascynatorem (nazwa jest super). Jednak jak zobaczyłam w sklepie ich ceny to szybko się wyleczyłam z zakupu. Pooglądałam stroiki na różnych stronach (nie wyglądały jakoś skomplikowanie) i postanowiłam zrobić własny.


PhotoGrid_1439923100850
Udało mi się znaleźć coś co nazywa się siatką jubilerską, dokupiłam czarną opaskę i praca poszła sama.


PhotoGrid_1439923189934
PhotoGrid_1439923472214
Na początku zajęłam się przygotowaniem piórek. Nie miałam w domu czarnych więc białe, które znalazłam pomalowałam czarnym sprayem. Następnie trochę je poprzycinałam i dołączyłam do nich czarny drucik. Z siatki jubilerskiej zwinęłam ósemki i przewiązałam czarnym kordonkiem (cały stroik jest z jednego kawałka siatki- bez cięcia).
PhotoGrid_1439923260472
PhotoGrid_1439923371956
PhotoGrid_1439923552965
Po uzyskaniu odpowiedniej ilości ósemek jeszcze raz wszystko obwiązałam kordonkom i doczepiłam piórka na drucikach. Na koniec zostało doczepienie stroika do opaski. Ja zrobiłam to przy pomoc kordonka, ale można tez całość przyszyć lub przykleić mocnym klejem.

Marta
P.S. Dziękuję Zuzi za bycie moją modelką:)