Nie taka ta jesień straszna. Wraz z nią mamy kolorowe liście, różnorodne dynie, jabłka, grzyby i dłuższe wieczory. Choć nie jest to moja ulubiona pora roku to doceniam to co z sobą niesie i cieszę się jej bogactwem.
Te wieczory, o których wspomniałam przeznaczam na projekty DIY i nie wiem czemu, ale po okresie letnim gdzie weny było jakby mniej teraz mam wiele pomysłów.
Dzisiaj mam Wam do pokazania haftowany jesienny obrazek. Nic trudnego, raczej podstawowe ściegi. Myślę, że idealne na dłuższe wieczory.
Potrzebne będą tamborek, tkanina bawełniana, kolorowe nici, ołówek, koraliki, igła, farby np akrylowe, pędzelek.
Na materiale rysujemy wzory. Od Was zależy co chcecie umieścić na obrazku.
Rozcieńczonymi farbami malujemy wybrane fragmenty kompozycji. Czekamy aż materiał wyschnie.
Wykorzystując nici wyszywamy wzory. Tam gdzie możemy lub chcemy przyszywamy koraliki. U mnie sprawdziły się jako owoce na drzewach. Dobrze jest ustalić sobie z jakich kolorów chcemy korzystać i czy wzajemnie do siebie pasują.
Gotowy obrazek możemy wyciągnąć z tamborka i naszyć np na poduszkę albo podkleić od spodu nadmiar materiału i zawiesić tamborek jak obraz na ścianie.
Cały czas mam nadzieję na piękną złotą jesień i feerię kolorów. Choć nie jest to moja ulubiona pora roku to nastrajam się pozytywnie i tworzę listę jesiennych czasoumilaczy.
Witam nowy sezon obrazkiem i czekam co miłego nam przyniesie.
Do zrobienia tabliczki potrzebne będą drewniana deseczka, wydruk lub szkic napisu, kalka, ołówek, cienkopis, farby akrylowe, pędzelek.
Najpierw szkicujemy sobie co byśmy chcieli żeby znalazło się na deseczce. Warto zrobić próbnik kolorów, które chcielibyśmy wykorzystać i sprawdzić czy kolory do siebie pasują.
Wykorzystując kalkę przenosimy wzór napisu.
Jeżeli nasze farby mają słabe krycie, można wykorzystać farbę podkładową. Farbami malujemy kolorowe plamy.
Następnie cienkopisem poprawiamy napis i rysujemy wzory.
Gotowe.
Z jednej strony chciała bym dużo napisać, a z drugiej chyba nie potrafię ubrać tego w słowa.
Nie będę robić nic na siłę więc dziś prosto z mostu.
Do zrobienia ozdobnych żołędzi potrzebujemy jajek (mogą być plastikowe lub styropianowe), farb akrylowych, pędzelka, sznurka, kleju uniwersalnego, kawałków patyczka.
Na początku jeżeli zdecydujemy się na jajka ze styropianu lekko je zgniatamy tak żeby trochę zniwelować czubek jajka.
Następnie malujemy jajka farbami.
Gdy farby wyschną przystępujemy do przyklejania sznurka.
Nanosimy klej i końcówkę sznurka przyklejamy do „spodu” jajka.
Początek może sprawić trochę trudności, ale gdy się zacznie potem idzie lepiej.
Sznurkiem pokrywamy jedną trzecią jajka.
Odcinamy sznurek i końcówkę przyklejamy.
Na koniec przyklejamy ogonek zrobiony z kawałka gałązki.
Ja wiem, że myślami jesteśmy jeszcze w lecie, ale pogoda za oknem skutecznie przekonuje, że mamy już jesień. Mam nadzieję na taką piękną i złocistą, a nie szarą i słotną. Jaka by nie była mam zamiar uprzyjemniać ją sobie dekoracjami, świeczkami i gorącą czekoladą. Dekorację rozpoczęłam od mojego klosika. Lubię tę formę. Można go postawić na stole czy na półce. Nie jest za duży i stanowi tylko akcent. W tym roku bazą jesiennej dekoracji będą pastelowe dynie. Poniżej instrukcja jak je zrobić. Potrzebne będą plastikowe dynie, soda oczyszczona, farby akrylowe, pędzelki, opcjonalne złota farba i szczoteczka do zębów. Sodę mieszamy z farbą. Może to być farba w docelowym kolorze lub biała. Mieszaniną pokrywamy dynie i czekamy aż wyschną. Następnie malujemy wybranym kolorem. Jeżeli są żebrowania to można podkreślić je ciemniejszym kolorem farby. Żeby nadać lekko rustykalny charakter, za pomocą chusteczki można nanieść trochę białej farby i zrobić lekkie przetarcia. Dodatkowo dodając do złotej farby trochę wody przy użyciu szczoteczki do zębów można nakropić złote plamki. Po wyschnięciu, dynie wykorzystujemy do dekorowania. U mnie w dekoracji pojawił się dodatkowo suszone kwiatki i biały sztuczny mech.
Brak mi weny do pisania, ale nie brakuje mi pomysłów na projekty DIY.
Dzisiaj znowu pokażę jak wykorzystałam zalegające w mojej szafie rzeczy do zrobienia czegoś co od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie.
Do zrobienia geometrycznych obrazków wykorzystałam drewniane elementy do robienia biżuterii (to, te rzeczy co zalegały mi w szafie), patyczki, farby, klej do drewna, wypełniacz do dziur, papier ścierny, pędzelki, nożyk i podobrazie. Podobrazie (takie cienkie) przecięłam na cztery części.
Za pomocą nożyka poprzecinałam również drewniane elementy.
W częściach gdzie były dziurki wykorzystałam wypełniacz do ich zaklejenia. Gdy masa wyschła, wyrównałam powierzchnię papierem ściernym.
Następnie wymyśliłam kompozycję.
Gotowe elementy pomalowałam farbami, a gdy one wyschły przykleiłam je do podobrazia.
I tyle. Szybka abstrakcja na ścianę gotowa:)
Miły Gościu na naszym blogu używamy ciasteczek. Goszcząc u nas zgadzasz się na to!