Niewiele trzeba żeby stworzyć upiorny nastrój. Czasem wystarczy foremka do lodu o kształcie czaszki.
Do foremki wlewamy dowolny płyn. Czekamy aż zamarznie, a potem dekorujemy wybrany napój (wcale nie musi być alkoholowy).
Do swoich foremek wlewałam mleko, kawę, sok malinowy i wodę. Kombinując z różnymi kolorami płynów można stworzyć super upiorne napoje w sam raz na imprezę halloweenową.
Mimo, że w wielu miejscach już widać święta to ja bym chciała jeszcze zostać przy dekoracjach na Halloween.
Jeżeli nie lubicie nic strasznego, a chcielibyście wprowadzić jakiś halloweenowy akcent do Waszych domów to mam dla Was super pomysł.
Potrzebne będą wianek, małe miotły (dostępne w sklepie Tedi), klej na gorąco, filc, nożyczki kawałek papieru i ołówek orz igła z nitką.
Dzisiaj pokażę Wam jak zrobić zarówno halloweenowy wianek jak i zawieszki. Najpierw przygotowujemy szablon. Potrzebne będą wzór koła (będzie to rondo do kapelusza) oraz formę do zrobienia rulonu (ten element będzie stanowił drugą część kapelusza czarownicy).
Gotowe szablony przykładamy do filcu i wycinamy.
Za pomocą gorącego kleju sklejamy brzegi rulonu. Można pomóc sobie wykałaczką przy łączeniu brzegów.
Jeżeli kapelusz wykorzystamy do robienia wianka to łączymy rulonik z kołem również przy wykorzystaniu gorącego kleju.
Jeżeli chcemy zrobić zawieszki to najpierw przewlekamy igłę z nitką przez środek filcowego koła.
Następnie przewlekamy igłę z nitką przez rulonik.
A na końcu gorącym klejem łączymy rulonik z kołem uważając żeby nie skleić nitki. Wracając do wianka.
Gotowe kapelusze i miotły przyklejamy do wianka gorącym klejem. Można dołożyć jakiś sznureczek żeby zawiesić wianek lub zrobić tak jak ja i zawiesić go na uchwycie.
Gotowe. Można planować zlot czarownic.
Czy pamiętacie, że już niebawem Nauczyciele będą świętować?
Może w tym roku zamiast kwiatów, przygotujecie razem z dziećmi taki ręcznie robiony podarunek.
Potrzebne będą materiałowa torba, pisaki do tkanin, mulina, nożyczki, linijka i ołówek. Dodatkowo jeżeli chcecie to można zrobić tematyczne torebki prezentowe i wtedy wystarczą białe torebki, flamastry i linijka.
Na materiałowej torebce zaznaczamy ołówkiem odmierzone punkty.
Czerwonym flamastrem malujemy poprzeczną linie.
Następnie z obu boków torby ołówkiem zaznaczamy punkty w odległości co 1cm. Punkty łączymy wykorzystując niebieski flamaster.
Ładniej wychodzi jak niebieskim flamastrem nie przejeżdżamy po czerwonej linii.
Szkicujemy ołówkiem napis.
Jeżeli jesteśmy zadowoleni z efektu poprawiamy go czarnym flamastrem.
Mulinę nawijamy na kawałek tekturki. Z jednej strony przecinamy sznurki, a z drugiej obwiązujemy.
Tworzy nam się takie oczko przez które przeciągamy kawałek muliny i przywiązujemy do suwaka. I gotowe.
Teraz wystarczy zapakować prezent. Tak jak wspomniałam wcześniej jeżeli macie ochotę można powielić motyw zeszytu i narysować linie na torebce prezentowej.
Tak jak w piosence Starszych Panów teraz czas na grzyby. Grzybiarze prześcigają się w publikacjach, wielkości swoich zbiorów, zachłannie broniąc miejsc gdzie grzybów można znaleźć najwięcej.
Jeżeli jednak grzyby lubicie tylko w dekoracjach to mam dla Was pomysł na prostą i szybką dekoracje.
Potrzebne będą puszka, gałązki np. brzozy, sztuczne mech, grzybki i jabłuszka oraz żołędzie.
Dodatkowo możecie wykorzystać sznurek i jakąś jesienną zawieszkę do dekoracji puszki.
Do puszki wkładamy wypełnienie. Może to być papier pakowy, albo gałązki.
Na wierzch kładziemy zwinięte w gniazdko lub wianek gałązki brzozy. Następnie układamy mech.
Na koniec układamy grzybki jabłka i żołędzie i dekoracja gotowa.
Lubię to, że mamy różne pory roku (choć zima mogłaby być krótsza) i tą cykliczność. Każda z nich niesie ze sobą coś nowego. Można by powiedzieć, że daje nam jakiś nowy początek.
Powoli chowam moje cytrynkowe dekoracje i w domu pojawiają się jesienne klimaty. Nie jestem wielką miłośniczką pomarańczowego koloru więc wybieram bardziej stonowane barwy. Jeżeli również lubicie trochę łagodniejsze barwy jesieni to mam dla Was pomysł.
Potrzebne będą dynie (mogą być sztuczne lub tak jak u mnie wysuszone z zeszłego roku), farba w sprayu, złota farba i kawałek materiału.
Dynie malujemy farbą. Czekamy aż wyschnie.
Następnie nanosimy kawałkiem materiału złotą farbę na ogonek. Resztkę farby z materiału rozcieramy lekko na dyni. I gotowe. Wystarczy dodać trochę suchych traw i sztuczne świeczki i jesienna dekoracja zdobi stół.
Miły Gościu na naszym blogu używamy ciasteczek. Goszcząc u nas zgadzasz się na to!