Mam świadomość, że miesiące letnie nie sprzyjają szydełkowaniu i robieniu na drutach. Pomyślałam jednak, że przed nami długi weekend i może ktoś chciałby poopalać się na leżaku lub poleżeć na kocyku i przy okazji porobić coś kreatywnego. Moją propozycją są podkładki z Cotton Spaghetti czyli „sznurka” z bawełny i innych włókien. Uzyskiwany jest on z recyclingu, dlatego każdy motek jest oryginalny. Przyznaję, że to moje drugie podejście do nich. Przy pierwszym bardzo się męczyłam (robiłam dwie podkładki przez kilka dni, ciągle je prując i zaczynając od nowa) bo dawno nie miałam w rękach szydełka, ale teraz poszło dużo sprawniej- ćwiczenie czyni mistrza. Nie oszukujmy się, mam świadomość, że nie wytłumaczę nikomu kto wcześniej nie szydełkował jak zrobić podkładkę. Instrukcja jest raczej dla tych co jakieś pojecie o szydełku mają. Dla „świeżakow” polecam obejrzenie rożnych filmików o szydełkowaniu na Youtube. Wystarczy trochę cierpliwości i ćwiczeń i sami stworzycie takie cuda. To teraz instrukcja. Potrzebujemy szydełko, ja mam numer 8 (przy grubszym sznurku potrzeba grubszego szydełka) oraz motek Cotton Spaghetti. Zaczynamy od zrobienia magicznego kółka. Przeciągamy nitkę, powstaje nam pętelka i robimy jedno oczko łańcuszka a następnie w środek otrzymanej pętelki robimy 10 słupków. W miarę przybywania słupków ścieśniamy je. Na koniec ściągamy magiczne kółko najmocniej jak się da. Żeby nie było widocznych łączeń między rzędami (nie zamykamy oczkiem ścisłym) podkładka będzie robiona spiralnie. W kolejnych dwóch okrążeniach robimy po dwa słupki w każde oczko rzędu poprzedniego. Warto kawałkiem innego sznurka zaznaczyć sobie gdzie zaczynamy kolejne rządki (znacznik przekładamy robiąc kolejne rządki). Następne dwa rzędy wyglądają w ten sposób, że robimy dwa słupki w jedno oczko potem jeden słupek, a następnie znowu dwa słupki (jeżeli podkładka za bardzo się faluje to znaczy, że dodajemy za dużo słupków, a jeżeli robi się koszyczek to dodajemy za mało słupków- należny kontrolować sytuacje i dodawać lub robić mniej słupków). Kolejne dwa rzędy robimy dwa słupki w jedno oczko, jeden słupek, jeden słupek i dwa słupki w jedno oczko. Zbliżając się do końca ostatniego okrążenia należy zakończyć podkładkę tak żeby nie było ząbka, który powstaje podczas robienia kolejnych rządków. W tym celu robimy dwa półsłupki nawijane następnie, dwa półsłupki i kończymy oczkiem ścisłym. Odcinamy nitkę, zaciskamy pętelkę i podkładka gotowa.
Kolejna odsłona, imprez mieszkaniowych. Dzisiaj w roli głównej rozety i piwonie (peonie) do spółki z łubinem. Chciałam żeby dekoracja była prosta, można ją było częściowo przygotować wcześniej i żeby nie przeszkadzała w trakcie zabawy czy jedzenia.
Mamy teraz sezon na piwonie dlatego ich wybór był oczywisty. Są to kwiaty, które swoim wyglądem, robią całą dekoracje. Świetnie nadają się jako ozdoba stołu w trakcie rodzinnych spotkań, ale również w trakcie wielkich uroczystości (ślub, komunia) spisują się rewelacyjnie.
Łubin to zupełnie inna historia i jako dekoracja znalazł się na stole przypadkowo (nie nadaje się do dłuższego stania w wazonie). Ostatnio do pracy jeżdżę na rowerze i mijam domek gdzie cały ogród obsypany jest łubinem. Wygląda to tak pięknie i malowniczo, że aż korciło mnie żeby ukraść kilka gałązek i przenieść ten klimat do mieszkania. Oczywiście powstrzymałam swoje chęci.
Więc jak łubin pojawił się na stole? Miałam to szczęście, że wypatrzyłam go na jednym ze straganów z kwiatami. Bez wahania kupiłam pęczek. Wybór kwiatów okazał się idealny i gościom płci pięknej dekoracja przypadła do gustu (panów wyłącznie interesowało jedzenie).
Jeżeli chodzi o wiszące rozety to już od dłuższego czasu za mną chodziły. Chciałam żeby były w pastelowych kolorach i mogły zostać ze mną na dłużej. Tak tak, jak na razie będą robić za dekoracje zamiast zasłon. Do kompletu dorobiłam trzy tiulowe pompony w pasujących barwach.
Żeby zbytnio nie obciążać imprezowego budżetu rozety powstały ze zwykłego białego papieru do drukarek oraz wygrzebanej z własnych zasobów gładkiej bibuły (instrukcje znajdziecie niżej). Dodatkowo wyciągnęłam gotowe rozetki, zakupione dawno temu w sklepie Tiger.
Jak widać nie przepracowałam się, a zaoszczędzony czas przeznaczyłam na gotowanie. Jeżeli chcecie zrobić podobną dekoracje z wykorzystaniem rozetek to czas na instrukcje.
Do zrobienia jednej rozety z białego papieru potrzebujecie dwóch kwadratów o boku 21cm, taśmy dwustronnej, farb, starej szczoteczki do zębów oraz igły z nitką. W przypadku rozet z bibuły potrzebne są trzy kwadraty o boku 21cm taśma i igła z nitką.
Kwadraty składamy w harmonijkę.
Możemy dodatkowo ściąć brzegi żeby rozety miały ładniejszy kształt.
Następnie zginamy w połowie i taśmą dwustronną sklejamy środek.
Mając w ten sposób przygotowane dwa kwadraty łączymy je razem za pomocą taśmy.
Następnie farbę rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody i za pomocą szczoteczki i własnych palców nakrapiamy farbę na rozetę. W przypadku rozet z bibuły metodyka jest ta sama tyle, że łączymy trzy kwadraty no i już nie ma potrzeby stosowania farb.
Gotowe rozety z brzegu przekuwamy igłą, przez otwór przewlekamy nitkę i wieszamy w wybranym miejscu. Zostaje włożyć kwiaty do małych wazoników, nakryć do stołu i można świętować.
Kochani kolejny rok za nami. Nasz blog obchodzi swoje TRZECIE urodziny. Uwierzycie? Nam się to w głowach nie mieści. Czas tak szybko płynie… Dziękujemy za to że jesteście z nami i dzięki Wam, Nasi wierni czytelnicy mamy zapał do dalszej pracy. Na koniec zostały jeszcze życzenia. Życzymy sobie kolejnych pomysłów, które będziemy mogły przygotować, więcej czasu na realizacje tych które już mamy w głowach oraz dużo cierpliwości i wytrwałości. Przy okazji, najlepsze życzenia dla wszystkich dzieci w dniu ich święta.
Już Wam pisałam, że przede mną cykl imprez mieszkaniowych. Dla ułatwienia sobie życia, stworzyłam planer imprezowy. Najbardziej zależało mi na tym żeby dobrze zaplanować ilość jedzenia, którą będę robić dla określonej liczby gości. Bardzo często przesadzam, a chciałabym tego uniknąć:)
Przy okazji planowania dań, robię listę zakupów, a wiedząc co będzie do jedzenia mogę rozplanować sobie front robót i to co się da, przygotować wcześniej. Mam nadzieję, że takie planowanie zaoszczędzi mi czasu i nie narobię się więcej niż powinnam:) Może Wy też planujecie jakieś imprezy lub spotkania i zrobicie użytek z planera.
Mama to ktoś wyjątkowy. Warto swojej mamie to od czasu do czasu powiedzieć. Zwłaszcza w dniu jej święta, które dla przypomnienia jest w piątek (26.05).
Korzystając z okazji Wszystkim Mamom życzę dużo radości i szczęścia. A specjalnie na tą okazję mam dla Was pomysł na szybki prezent.
Do wydruku są cztery wersje ozdobnych papierowych ramek.
Wystarczy wybrać zdjęcie (ramki przygotowane są dla fotografii o wymiarach 10 x 15), wydrukować ramkę i wyciąć środek (tak jak widać to na zdjęciu).
Zdjęcie z ozdobną papierową ramką, pasuje do ramek o wymiarach 13 x 18, ale równie ładnie wygląda w większej antyramie. Końcowa oprawa zależy od Was i prezent dla mamy gotowy.