miliGoście - serdecznie na co dzień

19.02

Potrzeba zieleni

DSC_0078

Mimo, że w tym roku ciężko mówić o zimie (bo tak jakby jej nie było) to ja już chcę wiosnę.
DSC_0050DSC_0038
I chyba nawet nie jest to kwestia temperatur,po prostu marzy mi się zieleń. Przez to, że śniegu jak na lekarstwo od kilku miesięcy jesteśmy otoczeni szarą rzeczywistością i ja mam jej serdecznie dosyć.
DSC_0086DSC_0059
Przyniosłam sobie do domu gałązki żeby puściły liście, a na blogu pojawią się wiosenne tematy. To są właśnie moje sposoby, radzenia sobie z obniżonym zimowym nastrojem.
DSC_0057DSC_0034
Na pierwszy ogień idą szafirki w nieco innej aranżacji niż w zeszłym roku (do zobaczenia tu).
DSC_0004
Do zrobienia dekoracji potrzebne są wytłaczanka na jajka, skorupki z kliku jajek, cebulki kwiatków plus trochę ziemi, knot do świeczki (u mnie wydłubany z tealightów) wosk pszczeli, piórka, suche kwiatki, sztuczny mech itp. Najpierw robimy świeczki. W mikrofalówce rozpuszczamy wosk.
DSC_0007
Za pomocą łyżeczki wlewamy troszkę do skorupek. Czekamy aż zastygnie.
DSC_0014
Umieszczamy knot do świeczki i zalewamy kolejną porcją rozpuszczonego wosku. Świeczki gotowe.
DSC_0015
Teraz czas na cebulki.
DSC_0018
Cebulki umieszczamy w skorupce i uzupełniamy brakującą ziemię. Na koniec została dekoracja.
DSC_0030DSC_0067
W wytłaczance umieściłam świeczki, roślinki, odwrócone do góry nogami skorupki (tak żeby udawały pełne jajka) oraz puste skorupki uzupełnione mchem. Pomiędzy dodałam suche kwiatki i piórka. To wszystko.
DSC_0085
Piękna wiosenna dekoracja na stół gotowa. Jak zakwitną szafirki wrzucę gdzieś aktualne zdjęcia, bądźcie czujni. Taka dekoracja będzie tez super pasować na wielkanocny stół.

12.02

Symboliczne słodkości

DSC_0029

Osobiście nie potrzebuje w jakiś wyjątkowy sposób świętować dnia zakochanych. Tak naprawdę ważniejsze jest okazywanie sobie uczuć codziennie (wiem, „nie odkrywam tym stwierdzeniem Ameryki”).
DSC_0054
Natomiast jeżeli ktoś chce mnie czymś obdarować to nie powiem nie???? zwłaszcza jak jest to coś pysznego do jedzenia. Moja druga połowa ma podobne podejście więc w tym temacie nie ma między nami zgrzytów i nasze prezenty są raczej symboliczne. Jakaś kartka, coś własnoręcznie zrobionego albo jakieś małe słodkości. W sklepach możecie znaleźć masę gotowych produktów więc jest w czym wybierać.
DSC_0026
A jeżeli chcecie by Wasz kupny prezent był trochę bardziej spersonalizowany to dzisiejszy pomysł jest właśnie dla Was. Wystarczy do kupnej babeczki dorobić pik z serduszkiem i już radość na twarzy murowana.
DSC_0003
Do zrobienia serduszek na patyczku potrzebny jest patyczek do szaszłyków, kawałek kartonu w 2 kolorach, klej i nożyczki. Z kartonu wycinamy pasek (u mnie grubość ok 0,5 cm i długość ok 21 cm).
DSC_0005
Pasek z papieru zginamy w połowie.
DSC_0008
Końce zaginamy do środka jak widać na zdjęciu i sklejamy.
DSC_0010
Patyczkiem przebijmy serce po skosie.
DSC_0014
Z papieru w innym kolorze, wycinamy trójkącik i taki kształt „V”.
DSC_0017
Następnie przyklejamy je do patyczka, kupujemy babeczkę i walentynka gotowa.

5.02

Ciasteczka na Walentynki

DSC_0052

Chyba nie ma co się rozpisywać, albo ktoś lubi i obchodzi walentynki albo nie. Dla chętnych mam propozycję słodkich ciasteczek w wersji raczej minimalistycznej.
DSC_0068
Można nimi obdarować ukochaną osobę albo zjeść samemu;) poniżej przepis.

Składniki:
100g zimnego masła
1 jajko
Pół szklanki cukru
1,5 szklanki mąki (u mnie pszenna pełnoziarnista)
2 łyżki kakao

Jak to zrobić:
Masło jajko, mąkę i cukier zagniatamy razem. Ciasto dzielimy na pół, do jednej części dodajemy kakao i zagniatamy. Ciasto zawijamy w folie i schładzamy prze 30 minut.
DSC_0002
Po tym czasie wyciągamy ciasto i rozwałkowujemy na grubość ok 0,5 cm. Wycinamy kształty foremkami.
DSC_0013
Rączki ciasteczkowych ludzików delikatnie rozciągamy na boki.
DSC_0010DSC_0006
Na tułowiu ludzika kładziemy wycięte serduszko z innego koloru ciasta i zaginamy rączki ludzika (chodzi nam o taki efekt, jakby ludzik trzymał serce).
DSC_0014
Gotowe ciasteczka wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 12-15 minut. Gotowe!

29.01

Miłość do żywicy

DSC_0030

DSC_0012

Miłość do żywicy pojawiła się nagle i całkowicie zawładnęła moim sercem;) Zaczęło się od tego, że na wielu portalach wnętrzarskich pokazały się stoły i stoliki z wypełnieniem z żywicy, głównie w niebieskim kolorze.
DSC_0038DSC_0068
Nie powiem zwróciły moją uwagę, ale raczej nie przymierzałam się do zakupu i traktowałam to jako nowość w świecie wystroju wnętrz. Żywiej tematem zainteresowałam się gdy mój plaster drewna, który miał zostać przeznaczony na stolik kawowy zaczął pękać i wykorzystanie żywicy będzie dla niego jedynym ratunkiem. Zaczęłam więc wpisywać w internecie jak coś takiego zrobić.
DSC_0016DSC_0014
Im więcej oglądałam tym więcej innych żywicowych podpowiedzi dostawałam. Gdy odkryłam filmiki instruktażowe jak z żywicy zrobić blat udający marmur, przepadłam.
DSC_0036
Kupiłam zestaw żywicy oraz utwardzacza i się zaczęło. Testowałam różne warianty, a że czas był przedświąteczny powstało wiele prezentów pod choinkę.
DSC_0041DSC_0075
Zachęcona entuzjastycznym odzewem ze strony obdarowanych, przychodzę do Was z instrukcją jak samodzielnie zrobić żywicowe ozdoby.
DSC_0005
Potrzebne będą żywica epoksydowa z utwardzaczem (zestawy do kupienia w internecie, często ze szczegółową instrukcją jak używać), barwniki, waga, naczynie które będzie formą, naczynka do mieszania kolorów, mieszadełka, odpowiednio przygotowane miejsce do pracy. Na początek kilka uwag. Gotowe zestawy żywica + utwardzacz mają na opakowaniu napisany stosunek w jakim należy je łączyć. Stosunek ten zazwyczaj jest wagowy (zdarza się objętościowy więc trzeba sprawdzić co jest na opakowaniu) stąd potrzebna waga żeby w odpowiednich proporcjach połączyć substancje. Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli to po 24h żywica staje się twarda co za tym idzie wszystkie pojemniki, w których mieszaliśmy żywice lub barwniki z żywicą mogą być jednorazowe (choć nie zawsze, gdy pojemnik jest elastyczny np. z niezbyt grubego plastiku, to naciskając go można wyciągnąć zaschnięta żywicę). W związku z tym, że żywica twardnieje zanim cokolwiek zaczniemy robić trzeba przygotować miejsce i siebie przed pracą. Pomieszczenie, w którym będziemy pracować powinno być dobrze wentylowane, dobrze jest mieć ubranie robocze, rękawiczki, a stół przykryć folią lub tekturą. To teraz instrukcja.
DSC_0020
Forma powinna być odtłuszczona.
DSC_0023
Jeżeli wykorzystujemy przezroczyste żywice dobrze jest najpierw zastosować jakiś podkład żeby nie przebijał kolor formy.
DSC_0024
Żywice z utwardzaczem odważamy zgodnie z instrukcją. Mieszamy. Najpierw pojawią się takie białe klaczki, mieszamy aż zniknął, a masa stanie się przezroczysta.
DSC_0028DSC_0032DSC_0018
Żywice mieszamy z barwnikami, a następnie wylewamy do formy tworząc różne esy floresy (na początku warto sobie poćwiczyć jak wylewać żywice na powierzchnię lub jak łączyć kolory). Formą może być jakieś naczynie które chcemy żywicą ozdobić lub pojemnik z którego będziemy zastygłą żywice wyciągać. Przy robieniu wzorów mogą pojawić się bąbelki na powierzchni żywicy. Można je poprzebijać wykałaczką lub „rozpuścić” strumieniem ciepłego powietrza z np. suszarki do włosów lub nagrzewnicy. Po 24 godzinach żywica zastygnie i możemy użytkować nasze dzieła.

22.01

Złota opaska

PhotoGrid_1579535373965

Opaski do włosów to dodatek, który szalenie mi się podoba. Kupowałabym je wszystkie. Tylko jest jeden problem. Nie we wszystkich wyglądam dobrze. Ba nawet stwierdziłabym, że w większości wyglądam źle. Mając tą świadomość staram się ich nie kupować, ale czasem pokusa jest zbyt duża.
PhotoGrid_1579538424847
Jakiś czas temu zobaczyłam przepiękną opaskę w internecie, ale znowu pojawiła się myśl w głowie  „Czy będzie mi w niej ładnie?”. Żeby przekonać się czy taki typ opaski w ogóle mi pasuje stwierdziłam, że najpierw zrobię wersje próbną, a jak będzie ok to pomyślę o zakupie. Opaska ze względu na swój złoty kolor idealnie wpisała się w klimat świąteczno- noworoczny i bardzo często ją nosiłam tylko nie złożyło się by zrobić jej zdjęcia w odświętnym wydaniu.
PhotoGrid_1579537792387
Okazja pojawiła się dopiero teraz i mimo że sceneria jest raczej casualowa to myślę, że opaska pięknie prezentuje się na tle piasku. Jeżeli Wy również macie problem z opaskami i nie jesteście przekonani czy to właśnie jest to lub po prostu lubicie robić rzeczy, które Was wyróżnią, polecam taką opaskę DIY. To teraz instrukcja.

DSC_0006
Potrzebna jest eko skóra, nożyczki, klej i opaska.
DSC_0009
Z eko skóry wycinamy kształty liścia lub dowolne inne.
DSC_0012DSC_0014
Za pomocą kleju przyklejamy je na zakładkę na opasce i już. Ozdoba do włosów gotowa.

P.S. Część zdjęć powstało dzięki uprzejmości moich znajomych Martyny i Tomka.