W ostatnim wpisie zdradziłam, że impreza pod chmurką uświetniona została nie tylko dekoracją z tasiemek.
Do koloru tasiemek dobrałam kwiatki, które z wykorzystaniem kenzanu ułożyłam w niewielkich naczyniach. Dzięki temu zajmowały mało miejsca (zmieściło się więcej jedzenia… ha ha ha) i nie przeszkadzały w rozmowach. Nie będę Wam pisać krok po kroku jak to robiłam bo tak naprawdę to wszystko zależy od Waszej wizji i tego jakie kwiaty weźmiecie.
U mnie pojawiły się lewkonie, goździki, piwonie, krwawnik, farbownik oraz chryzantemy.
Kwiaty poprzycinałam na różne długości i wbiłam w igiełki kenzanu. I tyle. Kwietna dekoracja gotowa.
Uwielbiam spotkania na świeżym powietrzu. Ciepłe wieczory temu sprzyjają i wspólne biesiadowanie jest jeszcze przyjemniejsze. Przy takich okazjach lubię tworzyć różnego rodzaju dekoracje. Tym razem postawiłam na niezawodne tasiemki i kwiaty. Zacznę od dekoracji ze wstążki.
Potrzebne są kolorowe tasiemki nożyczki i sznurek.
Tasiemki tniemy na różnej długości odcinki.
Następnie zawiązujemy na sznurku i gotowe. Żeby dekoracje były spójne to kolory tasiemek dobrałam pod kolor kwiatków na stół ale o tym w następnym poście.
Był już koszyk z ziołami to teraz czas na kompozycje kwiatową. Inspiracją do zrobienia kwietnych koszy był Dzień Mamy. Ale takie kosze można zrobić również bez okazji:) Tak tylko dla własnej przyjemności. Czy dobór roślin jest najlepszy? Na pewno nie. Czy te rośliny sprawdzą się na każdym balkonie lub tarasie? Też nie. To co chcę Wam pokazać to inspiracja jak można bawić się kolorami w świecie roślin. Z mojej zabawy powstały dwa kosze jeden w odcieniach różu, a drugi w odcieniach fioletu. Poniżej zrobiłam listę roślin dla obu kompozycji, ale zanim o tym to jeszcze słów kilka o przygotowaniu donic. Donice to nic innego jak kosze wyłożone folią. Na spód wyspałam keramzyt na to poszła warstwą ziemi do pelargonia i roślin balkonowych. Do tak przygotowanych koszy wsadziłam rośliny. W koszu z różową kompozycją znajdują się: Kordylina „Red Star” Gaura „Steffi White” Fuksja bez odmiany Scewola Supertunia Mini Vista „Hot Pink” W koszu z fioletową kompozycją znajdują się: Rozplenica słoniowa Vertigo Lawenda wąskolistna bez odmiany Szałwia omączona „Sensation” Scewola Ipomea
Naoglądałam się relacji z wystawy ogrodniczej Chelsea Flower Show i teraz zamarzył mi się balkon niczym tajemniczy ogród. Po ostatniej zimie niewiele na moim balkonie przetrwało więc mam duże pole do popisu. Od kilku lat testuje jakie rośliny się u mnie sprawdzają, a co zupełnie nie wychodzi. Nie mam żadnej działki ani ogrodu więc wszystkie swoje roślinne fantazje realizuje na balkonie. I tak w tym roku kolejny raz pojawią się dalie oraz lwie paszcze. Przeprosiłam się z pelargoniami. Sprawdzam czy w doniczkach można uprawiać jaskry florystyczne. Jeżeli macie jakieś wolne przestrzenie to zachęcam spróbować zrobić jakieś kompozycje i zobaczyć czy sprawia Wam to przyjemność i co się udaje.
Na początek może mały ziołowy ogródek.
Nie potrzeba wiele wystarczy np. kosz, folia, keramzyt, ziemia i ulubione zioła. Mój kosz kiedyś miał folię, którą dawno stracił więc zastąpiłam ją folią po opakowaniu z ziemią.
Na dno kosza wysypałam keramzyt, na to poszła warstwa ziemi.
Na warstwie ziemi ułożyłam sadzonki ziół i wypełniłam przestrzenie między nimi ziemią.
Gotowe. Wystarczy tylko podlać. Na koniec jedna uwaga. Mięta i oregano są bardzo ekspansywne więc lepiej nie sadzić ich z innymi ziołami w jednej doniczce bo zdominują pozostałe rośliny.
Na wielkanocnym stole lubię jak pojawiają się żywe dekoracje. Najczęściej są to jakieś kombinacje wiosennych roślin cebulowych. W tym roku oprócz białych szafirków pojawią się stokrotki i prymulki.
Do zrobienia dekoracji potrzebne będą osłonka albo doniczka z podstawką, rośliny, ziemia, patyczki do szaszłyków, wykałaczki, styropianowe jajeczka w różnych rozmiarach, sztuczny mech, jakieś gałązki i piórka. W związku z tym, że wykorzystałam osłonkę która nie ma dziurek od spodu na dno wysypałam keramzyt, który stanowi taką trochę barierę dla korzeni jak naleje nam się za dużo wody przy podlewaniu.
Kupione rośliny rozmieszczamy w naczyniu. Przestrzenie miedzy nimi uzupełniamy ziemią.
Pomiędzy roślinami układamy gałązki i sztuczny mech.
Jajka nadziewamy na patyczki i wykałaczki, a następnie wbijamy w ziemię. Na koniec dodajemy trochę piórek i gotowe. Taka dekoracja może ozdobić wielkanocny stół lub inne miejsce w naszym domu lub może być elementem, który umieścimy na grobach naszych bliskich. Wiem, ze to może mało sexy temat ale życiowy i nie zawsze sprawdzają się wieńce, a taka kompozycja z żywych kwiatów może postać dłuższy czas nawet bez podlewania.
Miły Gościu na naszym blogu używamy ciasteczek. Goszcząc u nas zgadzasz się na to!