miliGoście - serdecznie na co dzień

8.07

Witaj na świecie!

pudełko_babyshower1

Narodziny dziecka to bardzo ważny dzień w życiu. Przede wszystkim jest to szczególny czas dla świeżo upieczonych rodziców, ale dla pozostałych członków rodziny jest on również wyjątkowy. Każdy w jakiś sposób chce uczcić pojawienie się malucha na świecie. Pomysłów na prezent jest dużo i raczej problem stanowi to na co się zdecydować. Polecam poza zakupem ubranek czy pieluszek podarować coś wyjątkowego i osobistego. Może to być kartka z życzeniami będąca pamiątką, do której zajrzy się po latach czy jakiś drobiazg przypinający o tym szczególnym dniu. Ja na przykład dostałam w prezencie porcelanową cukiernice żeby moje życie było słodkie. Cukiernica cały czas jest u mnie w domu:)

Gdy już wybraliśmy prezent trzeba go jeszcze zapakować. To jest jeden z pomysłów jak to zrobić.

pudełko_babyshower2

Najpierw przygotowałam pudełko. Jego wieczko pomalowałam niebieską farbą i taśmą dwustronną przykleiłam literkę. Zakupione wcześniej ubranka złożyłam tak żeby powstał prostokąt i na jednym z brzegów położyłam skarpetki lub rękawiczki. Następnie zwinęłam w rulonik i owinęłam błękitną bibułą.

Została jeszcze do przygotowania kartka.

pudełko_babyshower3

Sztywną ozdobną kartkę A4 tniemy na pół i składamy. Następnie wykorzystując taśmę dwustronną przyklejamy prostokąt wycięty z niebieskiego papieru tak jak to widać na zdjęciu nr 2. Z kolorowego papieru wycinamy kwadrat oraz kółeczko, które będzie stanowiło główkę. Dodatkowo wycinamy mały prostokącik, na którym piszemy imię malucha. Jeżeli mamy w domu kolorową taśmę ozdobną możemy przykleić ją na brzegach kartki tak jak na zdjęciu nr 4. Wcześniej wycięty kwadrat papieru kolorowego składamy w sposób pokazany na zdjęciu nr 5 i przyklejamy kółeczko. Na koniec sznureczkiem oplatamy papierowy kaftanik i przyklejamy karteczkę z imieniem. Taśmą dwustronną przyklejamy go do kartki. Wystarczy napisać teraz życzenia i już można witać malca na świecie.

Wszystkiego najlepszego dla Frania i jego Rdziców.

Marta

P.S. Oczywiście zmieniając kolorystykę opakowania prezentu i kartki, pomysł można wykorzystać przy narodzinach dziewczynki.

7.07

miliGoście na telefonach i tabletach

mobile

Kochani udało nam się dopracować naszego bloga, dzięki czemu możecie bez trudu zaglądać do nas także ze swoich telefonów i tabletów. Wszystkich, którzy wcześniej mieli problem z czytaniem naszych postów przepraszamy za utrudnienia!

Pozdrawiamy!

Gosia & Marta

 

4.07

Jak zrobić osobisty prezent ślubny

wedding_prezent_party_muffiny1

Co raz częściej w zaproszeniach ślubnych młoda para prosi aby w prezencie nie kupować kwiatów lecz butelkę wina albo ulubioną książkę. Zamiast kłopotliwych prezentów daje się obecnie pieniądze więc jedynym osobistym akcentem tego wszystkiego pozostaje jedynie kartka z życzeniami. Tak też było tym razem na ślubie mojej bliskiej koleżanki. Chciałam jednak dać im jakiś drobiazg, który wyraziłby to, że są dla mnie kimś więcej niż znajomymi. Chyba nic bardziej o tym nie świadczy niż ręcznie wykonany upominek.

Postanowiłam zrobić dwa ślubne muffiny, ozdobione w suknię i garnitur z lukru plastycznego. Upieczone i wystudzone babeczki wysmarowałam kremem z utartego masła i cukru a następnie równomiernie pokryłam wyciętym kółeczkiem z masy (jednym białym a drugim czarnym aby zlewały się z dalszą dekoracją). Tak przygotowane muffiny mogłam już zdobić. Chwila wycinana, odciskania wzorków z ceratki, lepienie kwiatków i muchy… jeszcze tylko guziki i szwy i gotowe. 

Kartkę zrobiłam z czarnej tektury i przewiązałam ażurową, papierową tasiemką. Wszystko włożyłam do tekturowego pudełka wyściełanego wiórami i zawinęłam w folię celofanową. 

Mam nadzieję, że prezent się podobał. Moja koleżanka jest jedyną osobą, którą znam, będącą w stanie zjeść ze smakiem muffina w słodkim przybraniu z lukru plastycznego:) A ja naiwnie myślałam, że będzie on ozdobą stołu przez kilka dni ich dopiero rozpoczętego, wspólnego życia:)

Gosia

2.07

Jak zaoszczędzić pieniądze i uszczęśliwić dziecko czyli budujemy domek

domek_karton_domekzkartonu

U nas jest tak: kupujemy jakiś przedmiot zapakowany w karton a potem opakowanie stoi w przedpokoju cały tydzień zanim mój mąż zbierze się do tego, aby je wynieść. Przyznam się, że gdy kupowałam ostatnio stoliki nocne, jedną z pierwszych myśli jaka mi zaświtała w głowie ładując je do bagażnika samochodu, była wizja potykania się o 2 dwa wielkie pudła przez najbliższe kilka dni. Po rozpakowaniu mebli, Julek urządził sobie wyśmienitą zabawę, wywracając i wspinając się na kartony i tak do wieczora. Powiem szczerze, że tego dnia Julo naprawdę dał mi w kość i pod wieczór marzyłam tylko o tym aby się położyć spać. Patrząc jednak ile radości może sprawić dziecku zabawa zwykłym kartonem, wpadliśmy na pomysł żeby zbudować mu z nich domek. Ten pomysł skutecznie mnie ożywił. Wizja uciechy jaką będzie miał rano Julek dała mi porządnego kopa energetycznego.

Na początku wycięliśmy w jednym z pudeł okienka i drzwi a następnie górną ściankę rozcięliśmy wzdłuż dłuższego boku. Drugie pudełko rozcięliśmy w taki sposób jak na ilustracji nr. 4. W ten sposób pozostało nam przymocowanie dachu do rozchylonych ścianek pierwszego kartonu. Obie części po prostu ze sobą zszyliśmy grubym sznurkiem.

domek01

Po zbudowaniu domku przeszliśmy do zdobienia. Dach ozdobiliśmy dachówką z tektury falistej, którą zabezpieczone były nasze stoliki. Ścianki natomiast obkleiliśmy papierem do pakowania prezentów. Zrobienie domu nie zajęło nam więcej niż dwie godziny. Wyszło trochę świątecznie jak na tą porę roku:) 

domek03

A rano… było szaleństwo:) Przyznam się, że jestem z tej budowli bardzo dumna. Udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Przede wszystkim uszczęśliwiłam swoje dziecko, nie wydając przy tym ani grosza a po drugie pozbyłam się kartonów (no prawie:)).

domek_karton_domekzkartonu2

Szczerze wszystkich zachęcam do robienia tego typu niespodzianek dla dzieci. Nie znam takiego malucha, który nie marzyłby o własnym domku. U nas jest on ciągłym powodem sporów małych kuzynek Julka, które na raz chcą do niego wejść.

Budowanie domku było bardzo odprężające a przy tym całkiem zabawne – chyba, że „głupawka”, która nas przy tym ogarnęła spowodowana była jednak zmęczeniem. W każdy razie gorąco polecam!

A jakie Wy macie pomysły na uradowanie swojej pociechy bez wydawania pieniędzy?

Gosia

29.06

Truskawkowe pompony

pompony

Truskawkowe pompony są świetną dekoracją na przyjęcia i nie tylko. Wykonanie ich jest szybkie, łatwe i przyjemne, a potem sprawiają wiele radości. Swoje pompony wykorzystałam na rodzinnym obiedzie pod chmurką. Co dziwne większą uciechę z takiej dekoracji mieli dorośli, a nie dzieci z myślą, o których je robiłam.

Tego dnia, kiedy była imprez wiało i miałam spore problemy żeby uwiecznić pompony na zdjęciu. Kiedy tylko brałam aparat do ręki, zaczynało dmuchać i wszystkie zdjęcia wychodziły rozmazane. Moja rodzina miała dużo śmiechu wołając mnie za każdym razem kiedy przestawało wiać. Na hasło „nie wieje” rzucałam wszystko i biegłam z aparatem. Po wielu próbach na szczęście udało się zrobić zdjęcia, które mogę Wam dzisiaj zaprezentować.

Poniżej możecie zobaczyć jak samodzielnie zrobić truskawkowy pompon. Polecam!

sklejka_pompon

Z czerwonej marszczonej bibuły wycinamy ok. 8 prostokątnych kawałków (ich wielkość zależy od tego jakie duże chcemy mieć pompony), układamy je jeden na drugim i obcinamy rogi tak jak na zdjęciu nr 2. Z zielonej bibuły wycinamy prostokąt o wymiarach ok. 10 na 20 centymetrów składamy go w harmonijkę wzdłuż dłuższego boku i zginamy na pół. Następnie arkusze czerwonej bibuły składamy w harmonijkę. Na środku po obu stronach nacinamy ją jak na zdjęciu nr 6 i przewiązujemy sznurkiem. Zieloną harmonijkę pozbawiamy ostrych rogów i przywiązujemy tak jak jest pokazane na zdjęciu nr 9. Rozkładamy poszczególne arkusze czerwonej bibuły z obu stron. Na koniec przyklejamy pocięte fragmenty żółtego papieru.

Truskawkowy pompon gotowy! Miłej zabawy.

Marta

P. S. Przy robieniu kolejnej z rzędu truskawki stwierdziłam, że zamiast przyklejać jako pesteczki kolorowy papier można wykorzystać żółtą taśmę malarską pociętą na mniejsze kawałki.