miliGoście - serdecznie na co dzień

12.12

Wieniec świąteczny dla każdego

stroik_szyszki3

Był już stroik z żywych gałązek teraz czas na dekorację z gotowych elementów, które można kupić w sklepach lub wykorzystać z poprzednich lat. Oczywiście i tym razem nie obyło się bez komplikacji, ale widocznie to jest mój talent – potrafię dostarczać moc atrakcji sobie i innym.
Po skończonej pracy nad wieńcem, zadowolona, że wszystko wyszło tak jak sobie zaplanowałam przyszedł czas na zrobienie zdjęcia. Wymyśliłam sobie, że wieniec zawieszę na drzwiach wejściowych i stojąc na klatce schodowej, uwiecznię moją pracę. Zaczęłam instalować wieniec i nawet pojawiła się myśl, że trzeba uważać bo wieniec jest ciężki i pod własnym ciężarem może spaść.
WWW
Zahaczyłam nitkę o wizjer zadowolona, że moje czarne scenariusze się nie sprawdziły i poszłam po aparat. Ledwo przekroczyłam próg mieszkania i słyszę dźwięk tłuczonych bombek. Właśnie tak, wieniec zleciał z hukiem na ziemię niszcząc moją pracę. Mąż, który siedział w pokoju obok przyszedł zobaczyć co się stało. Nawet nie był zdziwiony tym co zobaczył i stwierdził, że można się było tego spodziewać bo ja wszystko robię z przytupem nawet świąteczny stroik. Tak więc moi mili jak będzie robić własne dekoracje do czego was gorąco zachęcam, dwa razy zastanówcie się gdzie i jak swoje wieńce zawiesicie.

stroik_szyszki
A do zrobienia takiej dekoracji potrzebujemy gotowego wieńca, szyszek, kolorowej wstążki, bombek i cienkiego drutu. Jeżeli mamy lub uda nam się kupić możemy dołożyć sztuczne owoce ostrokrzewu lub rajskich jabłuszek. Na początku przymocowujemy szyszki wykorzystując cienki drut. Następnie wplatamy dekoracyjne gałązki tak jak widać na zdjęciu nr 3. Potem doczepiamy tasiemkę. Ja najpierw pocięłam wstążkę na kawałki ok. 50 cm związałam w połowie po trzy i dopiero przyczepiłam. Na koniec wykorzystując tą samą wstążkę przywiązałam bombki. I tyle, wieniec gotowy.

Marta

P.S. Jak widzicie mimo przejść, po drobnych naprawach stroik został obfotografowany. Miłego weekendu!

  • Kredka

    Piekny:) a swieta z przytupem najlepsze;)

    • No ja nie wiem, dzisiaj chciałam zrobić krem daktylowy, który miałam umieścić w paczkach podarunkowych dla znajomych, wstawiłam daktyle żeby się gotowały 30 minut, zajęłam się innymi rzeczami i o daktylach zapomniałam. No i teraz w mieszkaniu roznosi się zapach spalenizny, a daktyle muszę gotować od nowa. Tak wygląda mój talent:)

      • Kredka

        To takie przedswiateczne zamotanie. Ja dzis jechalam jakies 70 km do siostry bo wczesniej nas odwiedzila.i zostawila torbe z bardzo potrzebnymi rzeczami w moim aucie.kiedy ja odwozilam na autobus;) no i specjalny kurs do jej domu zaliczylam dodatkowo. Zdarza sie.:-) a talent mascie obie wyjatkowy:) to niepodwazalne chocby daktyle sie buntowaly

        • Dziękuję za słowa wsparcia:) Są szczególnie cenne w dni takie jak dziś, jak nic nie wychodzi. Pozdrawiam serdecznie!