miliGoście - serdecznie na co dzień

12.07

To jednak nie takie proste

DSC_0049

Bardzo lubię kolorowe szkło. Gdy zobaczyłam w Internecie instrukcje jak samemu je barwic w warunkach domowych wiedziałam, że przy najbliższej okazji wypróbuję metodę. Kupiłam farbę i tylko czekałam aż nadarzy się jakaś okazja żeby trafić ładne i tanie butelki. Ze trzy tygodnie temu ustrzeliłam dwie idealne. Instrukcja barwienia była łatwa więc nie pozostało nic innego tylko zabrać się do pracy.

Już na starcie pojawił się zgrzyt. W moich wyobrażeniach butelki miały mieć piękną błękitną barwę. Okazało się, że jak rozcieńczam farbę to na butelkach robią się wielkie smugi albo farba tak spływa, że nie barwi szkła. Niezrażona niepowodzeniem uznałam, że najwyżej butelki będą ciemniejsze. Wyczyściłam je acetonem (na szczęście aceton wszystko rozpuścił i butelki były jak nowe) i zaczęłam jeszcze raz, tym razem mniej rozcieńczając farbę. Wyszło pięknie i zostawiłam butelki do wyschnięcia. Następnego dnia okazało się, że mimo gęstej farby znowu pojawiły się smugi bo podczas długiego schnięcia, farba w niektórych miejscach nierówno zaschła. Nadal pełna zapału zmyłam wszystko i zaczęłam od początku.
DSC_0058
Tym razem postanowiłam przyspieszyć proces suszenia i wstawić butelki do piekarnika. Efekt był zadowalający więc uradowana, że wreszcie wyszło, zabrałam się za zdjęcia aranżacji. Nazbierałam kwiatków, wlałam wodę do butelek, zrobiłam kompozycje, zdjęcia i…. sprzątając wszystko, zobaczyłam ze butelki zaczęły zmieniać kolor (użyłam farby, która NIE była na bazie wody więc NIE powinna się zmywać). Szybko wylałam wodę, znowu wstawiłam do piekarnika żeby wyschły i myślałam, że sytuacja jest opanowana. Nic bardziej mylnego. Po suszeniu na butelkach powstał wzór spękania. Niby ładny, ale nie o taki efekt chodziło. Kolejny raz wszystko zmyłam i zrobiłam butelki jeszcze raz. Wyszło pięknie, tylko muszę pamiętać żeby do nich nie wlewać wody:) i przetestować farbę innego producenta.
DSC_0016
Po tej długiej opowieści instrukcja jak to robiłam. Potrzebujecie szklanego naczynia, które będziecie farbować, farby do szkła (użyłam farby z której efektu nie byłam zadowolona i zmierzam przetestować farbę innej firmy- o efektach napiszę w aktualizacji, pod tym wpisem bo farba jest zamówiona), która nie będzie na bazie wody, acetonu technicznego, pojemnika do sporządzenia roztworu i jakiegoś patyczka. Najpierw mieszamy aceton i farbę w takich proporcjach, które dadzą pożądany odcień.
DSC_0020
Nalewamy do pojemnika odrobinę tego pierwszego i po trochu dodajemy farbkę aż do uzyskania żądanego koloru (do nabierania i mieszania dobrze sprawdza się patyczek do szaszłyków). Pamiętajcie, żeby nie sporządzić zbyt małej ilości roztworu, ale też żeby roztwór nie był za rzadki. Szklane naczynie, które będziemy farbować musi być dobrze umyte i wysuszone, bez jakichkolwiek paprochów na ściankach. Najlepiej będzie umyć dokładnie butelki i poczekać, aż same wyschną.
DSC_0022
Gotowy roztwór wlewamy do butelki i delikatnie obracamy, aż ścianki dokładnie się zabarwią. Zabawioną butelkę zostawiamy do wyschnięcia, u mnie najlepszy efekt wyszedł gdy butelki schły w piekarniku (zobaczę czy przy innej farbce efekt będzie podobny).
DSC_0026
Po tych działaniach szkło powinno być zabarwione i nadawać się do kontaktu z wodą. Jak już wiecie mi, nie do końca się udało, ale będę próbować dalej i wszystko Wam opiszę.
Marta