Frędzle inaczej
Lato w kalendarzu i za oknem. W te upały szczerzę zazdroszczę wszystkim, którzy są na urlopach. Bycie wydajnym pracownikiem w tym gorącu graniczy z cudem.


Dobrze, że są weekendy i można zregenerować się w gronie rodziny i przyjaciół. Efektem ostatniego takiego spotkania są dzisiejsze zdjęcia gdzie w roli głównej (oprócz uroczych modelek) występują kolczyki.


Tak, tak znowu frędzle, ale tym razem w nieco innej formie. Kolorowe wachlarze pięknie prezentują się na uszach i z moich źródeł wynika, że robią furorę w towarzystwie.

Zaznaczam, że nie jestem specjalistą od takich kolczyków i być może technika ich robienia powinnam być inna. Poniżej przedstawiam moją instrukcję.

Do ich zrobienia potrzebne są frędzle z metra, bigle, sprężynowe kółeczka, oraz zakończenia zaciskane o kształcie wachlarza. Przydadzą się też klej w płynie, kawałek tektury, klej na gorąco oraz kombinerki.

Z tektury wycinamy kółka, które będą miały średnicę mniejszą niż blaszki.


Zginamy je na pół i w środku umieszczamy kawałek frędzli.

Mała uwaga, dużo lepiej się pracuje gdy brzeg frędzli podklei się gorącym klejem. Frędzle dzięki temu się nie siepią.

Gdy frędzle są umieszczone w tekturowym kółku, wkraplamy klej.


Po wyschnięciu umieszczamy w blaszce i przez kawałek tektury dociskamy brzegi.


Zakładamy kółeczko oraz bigla i kolczyki gotowe.
Marta