Filcowy zając
Jakiś czas temu moje serce skradły filcowe zwierzątka. Były więc walentynkowe myszki to na Wielkanoc musiał pojawić się zajączek.


Dodatkowo zając przebrał się za ogrodnika co wpisuje się w obecną porę roku. Wszyscy są już spragnieni wiosny więc domowe wysiewy i kolorowe bratki bombardują mnie niemalże z każdego miejsca w Internecie. To sprawiło, że zając dostał marchewki, koszyk i strój godny prac ogrodowych. Oczywiście piszę to pół żartem pół serio, ale właśnie budząca się przyroda po zimie bardzo kojarzy mi się z zajęciami w ogrodzie.

To teraz czas na instrukcję.

Potrzebne będą wełna czesankową, igła do filcowania, drucik kreatywny, cienki drucik, nożyczki, gąbka, ewentualnie akcesoria do zrobienia stroju.

Z drucika kreatywnego odcinamy około jednej trzeciej. Dłuższy kawałek wyginamy i przymocowujemy do niego odciętą wcześniej część tak jak widać to na zdjęciu.

Odrywamy kawałek wełny i oplatamy ją wokół drucika. Igłą do filcowania ugniatamy wełnę.


Stopniowo dodajemy wełnę, tak by nadać objętość na poszczególnych elementach zwierzątka.

Formujemy głowę i za pomocą wbijania igły dołączamy ją do tułowia.


Z kolejnych kawałków wełny formujemy uszy. W środku umieszczamy jaśniejszą wełnę.


Również z jasnej wełny robimy kółeczko na brzuszek oraz kulkujemy ogonek.

Z różowej wełny robimy nosek. Wykorzystując czarną wełnę robimy oczy.

Jeżeli chcemy można dokleić pyszczek z czarnej nitki. Zając jest gotowy. Można go zostawić w takiej formie lub dodać mu strój.

Ubranko ogrodnika powstało ze skrawków filcu i bawełnianego materiału. Marchewki to kawałki pomarańczowej wełny, sfilcowane igłą. Koszyczek kupiłam w dziale z kreatywnymi rzeczami w sklepie Tedi.