miliGoście - serdecznie na co dzień

9.06

Czas na słodkie orzeźwienie!

lemoniada2

Ostatni post z serii “Urodziny Julka” poświęcam lemoniadzie. Osoby niepijące alkoholu podczas imprezy są zawsze trochę zaniedbywane. Do picia pozostaje im standardowo cola i soki. Dla urozmaicenia przygotowałam dla gości lemoniadę cytrynową i kompot rabarbarowy. Mocno schłodzone są świetną alternatywą dla kolorowych drinków. Warto w tym temacie trochę poszaleć również z bezalkoholową Margaritą truskawkową albo Mohito.

Poniżej przepis na lemoniadę i kompot rabarbarowy.

Lemoniada

1/2 szklanki soku z cytryny
1/4 szklanki cukru + szklanka wody
kilka gałązek mięty
2 szklanki wody gazowanej
2 szklanki wody mineralnej
kostki lodu
plasterki ogórka oraz limonki lub cytryny
listki mięty do dekoracji

Najpierw przygotowujemy syrop cukrowy. Do rondelka wsypujemy ¼ szklanki cukru, zalewamy szklanką wody i gotujemy do całkowitego rozpuszczenia się cukru. W dzbanku gałązki mięty zalewamy gorącą wodą i pozostawiamy do zaparzenia. Wyjmujemy miętę i wlewamy sok z cytryny, ostudzony syrop oraz wodę. W razie potrzeby dodajemy więcej soku z cytryny. Na koniec wrzucamy kostki lodu i plasterki świeżego ogórka, limonki oraz listki mięty.

lemoniada_01

Kompot Rabarbarowy

700g rabarbaru bez liści
2  litry wody
7 łyżek cukru trzcinowego
3 goździki
sok z cytryny
plasterki cytryny, truskawki, mięta i lód

W dużym garnku rozpuszczamy cukier a następnie wrzucamy do niego pokrojony w kostkę rabarbar i goździki. Rabarbar powinien puścić sok. Dolewamy wodę i gotujemy ok 15-20 min do czasu aż rabarbar zmięknie. Kompot powinien być jasno różowy. Przecedzamy rabarbar przez sito, wyciskając dokładnie cały sok. Do ostudzonego kompotu dodajemy sok oraz plasterki cytryny, kawałki truskawek, listki mięty oraz lód.

W szczególnie gorące dni oba napoje przelewam do szklanych butelek i wsadzam na 1,5 h do zamrażarki a następnie dosypuję do nich lód. Tak zmrożone są najsmaczniejsze.

Gosia

  • mmm… a te w butelkach zamrożone są jak lody sorbetowe?

    • Nie aż tak ale faktycznie mało brakowało do zamarzniecia:)

  • Gu

    Im dalej przeglądam posty, tym bardziej Was lubię :) Moje klimaty! I jeszcze widzę, że któraś z Was buchnęła mi z szafy moją niebieską koronkową sukienkę! Przyznać się, która to? ;)

    • A to ja czyli Gosia:) to jedna z moich ulubionych:) miło to słyszeć:) jak wrócę z urlopu to zawitam na dłużej na Twoim blogu bo z tym internetem w agro jest koszmarnie. Stwierdziłam, że jakbym miała u Ciebie na instagramie polubić kilka rzeczy to byłoby to kłopotliwe bo wszystko jest super:) serio!

      • Gu

        No to zapraszam po powrocie w swoje progi :) Jest tam tego trochę, bo mam go już 1,5 roku, a Instagrama dopiero jakieś 2-3 miesiące. Rozgość się, a ja w tym czasie będę z kolei na swoim urlopie :)