Sznurkowe kolczyki
Pogoda za oknem i miesiąc w kalendarzu sugerują, że jesień się zbliża wielkimi krokami. A ja tak bardzo nie jestem gotowa na jej przyjście.

Chwilowo nie pociesza mnie nawet fakt, że będę mogła nosić swoje ukochane wełniane swetry i spędzać wieczory pod kocykiem lub grając w planszówki. Pewnie za kilka dni przetrawię zmianę pogody i melancholia minie.

Odchodząc od tematu jesiennej chandry, mam dla Was pomysł na kolczyki z bawełnianego sznurka. Ten sznurek to moje weekendowe odkrycie i całą niedzielę kombinował z niego różne rzeczy. Nie przedłużając, czas na instrukcję.

Potrzebny jest sznurek, barwnik do tkanin, kolczyki koła, koraliki oraz grzebień.

Na kolczyk nawlekamy koralik. Ze sznurka tniemy 4 kawałki po 50 cm każdy.

Sznurki przeplatamy przez kolczyk. Po dwa z każdej strony koralika.

Następnie biorąc sznurek z lewej strony przeplatamy go przez kolejny robiąc dwa supełki.


Czynność powtarzamy na kolejnej nitce i kolejnej, a następnie to samo robimy z drugiej strony.

Wracamy do lewej strony i powtarzamy wszystkie kroki z nitką, która teraz jest najbardziej zewnętrzna (przypomina to robienie bransoletek z muliny).


Tym raz łączymy supełkiem nitki w środku jak widać to na zdjęciu.


Nożyczkami wyrównujemy końce sznurka i rozczesujemy poszczególne nitki, grzebieniem.

W szklance z wodą rozpuszczamy barwnik i zanurzamy końce kolczyków.

Zostawiamy kolczyki do wyschnięcia i w razie potrzeby jeszcze raz rozczesujemy nitki. Kolczyki na poprawę humoru gotowe.
Marta