Kalendarz adwentowy 2018
Gdyby istniał zawód, projektanta kalendarzy adwentowych, jako pierwsza złożyłabym CV.


Uwielbiam wymyślać i tworzyć kalendarze. W tym roku mam w planach zrobienie aż trzech. Będą się różniły poziomem trudności i pracochłonności. Dzisiaj ten, co czasu i pracy wymaga najwięcej.

Nie chcąc się chwalić, ale efekt końcowy zaskoczył nawet mnie. Oczywiście pozytywnie:)


Jak na razie nie jest zapełniony bo do grudnia jeszcze jest trochę czasu, a mój domowy łasuch mógłby nie wytrzymać. A teraz do rzeczy.

Do zrobienia kalendarza potrzebne są arkusze filcu (u mnie jeden o wymiarach 50x100cm i grubości 4mm, drugi 25x15cm i grubości 3,5mm), gruba igła z muliną, gorący klej, spinacze do bielizny.

Do dekoracji potrzebne będą kartki ozdobnego papieru, szyszki, drewniane dekoracje, gałązki i inne rzeczy które przyjdą Wam do głowy. Z cieńszego filcu, wycinamy 24 prostokąty. Od Was zależą ich wielkości, u mnie jak widać są różne żeby pomieściły różnorodne niespodzianki.

Boki wyciętych prostokątów składamy w harmonijkę (tak jak widać na zdjęciu). W związku z tym ze filc jest gruby, można złapać harmonijkę żabkami/spinaczami.

Na dole harmonijki zszywamy fragment, to samo robimy na drugiej harmonijce.

Dodatkowo gorącym klejem doklejamy środek harmonijki do 1/3 wysokości kieszonki (robimy tak po obu stronach).

Gdy wszystkie kieszonki mamy gotowe warto je rozłożyć i rozplanować ich położenie.


Gdy już wiemy gdzie, która kieszonka ma być, można je przyklejać do filcu. Gorącym klejem smarujemy brzegi kieszonek (tam gdzie były harmonijki) oraz dół i przyklejamy do filcu.

Każdy element przyklejamy osobno. Gdy wszystkie kieszonki są przyklejone robimy mocowanie.

Górną część kalendarza od spodu smarujemy gorącym klejem i zaginamy.

Tworzy się tunel. Możemy przeciągnąć przez niego sznurek lub patyk lub jakiś drążek.

Gdy szkielet kalendarza jest gotowy, przyszedł najprzyjemniejszy czas czyli ozdabianie.

Z różnych kawałków kolorowych kartonów wycinamy kształty.

Mogą to być etykietki, domki, choinki, serduszka czy gwiazdki. Następnie piszemy numerki.


U mnie część numerów pisana jest odręcznie, a część zrobiona stempelkami.

Gotowe zawieszki przypinamy klamerkami do kieszonek. Na koniec dodajemy elementy dekoracyjne: gałązki świerkowe, szyszki, drewniane ozdoby choinkowe, dzwoneczki i tak dalej według uznania.
Marta